Kinga Preis (born 31 August 1971 in Wrocaw) is a Polish actress. She graduated from Ludwik Solski Academy for the Dramatic Arts in 1996. In 2010 Preis was decorated with Golden Cross of Merit. Pokazała też zdjęcia z pola walki o zdrowie i powiedziała, ile schudła tydzień po zabiegu. Kinga Zawodnik do telewizji trafiła przypadkiem, kiedy jedna z producentek programu zobaczyła ją w aptece, w której pracowała. Dziewczyna szybko zyskała rozpoznawalność dzięki poczuciu humoru i swobodzie przed kamerą. Data utworzenia: 16 listopada 2023, 14:31. Kinga Zawodnik cztery miesiące temu przeszła operację zmniejszenia żołądka. Wcześniej przez wiele lat podejmowała bezskuteczne próby odchudzania. Po operacji bariatrycznej jej waga zaczęła spadać. 30-latka schudła już ponad 30 kg. Szybkie tempo odchudzania zaczęło ją martwić. Kinga Preis er en skuespillerinne, kjent for bl.a The Silent Twins (2022), The Mighty Angel (2014) og Easter Crumble (2013). Kinga Preis . Rose Review. Polish identity examined in superb WWII drama. Amid all this uncertainty, what is clear is the talent of its maker . Read more; Browse all movies Choć zarobki nauczycieli należą do jawnych, bez problemy znajdziemy informacje do średnich zarobków w tym zawodzie w naszym kraju, to jednak wypłaty tej grupy zawodowej nadal są dla nas . [{"id":6,"name":"actors","above5p":true,"career":{"name":"aktorka"},"ranking":{"name":"Ról aktorskich","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/actors/female"},"rating":{"count":21436,"rate": aktorskiej"}},{"id":20,"name":"voices","above5p":false,"career":{"name":"aktorka dubbingowa"},"ranking":{"name":"Ról głosowych","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/voices"},"rating":{"count":528,"rate": aktorskiej"}},{"id":22,"name":"guest","above5p":false,"career":{"name":"gościnnie"},"ranking":{"name":"Występów gościnnych","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/guest"},"rating":{"count":110,"rate": aktorskiej"}},{"id":21,"name":"himself","above5p":false,"career":{"name":"we własnej osobie"},"ranking":{"name":"Występów","link":"#unkown-link--personRolesAjax--","url":"/ranking/person/himself"},"rating":{"count":3,"rate": osoby"}}]7,821 436 ocen gry aktorskiej Aktorka Teatru Polskiego we Wrocławiu. Wrocławską PWST ukończyła w 1996 roku. W ciągu kilkunastu lat kariery nagradzana była wieloma prestiżowymi nagrodami, między innymi im. Zbyszka Cybulskiego dla "młodych aktorów wyróżniających się wybitną indywidualnością" czy Złotą Kaczką dla najlepszej aktorki 2001 roku. Swój aktorski wizerunek utrwaliła w takich filmach, jak "Cztery noce z Anną", "Dom zły" czy nominowany do Oscara "W ciemności". W 2010 została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi. Więcej wiek: data urodzenia: 31 sierpnia 1971 miejsce urodzenia: Wrocław, Polska wzrost: 173 cm Bożena DziabasowaManiaBronisława WinnaElżbieta MakowskaWanda Socha Gospodyni Natalia Borowik346 odcinków, (2008 - 2022) Matka Candy Aneta, matka Izy5 odcinków, (2022) Elżbieta Makowska Patolog Grażyna Walińska Bronisława Winna25 odcinków, (2019 - 2020)Agnieszka Matka Oli Viola5 odcinków, (2019) Natalia Krystyna Prokurator Natalia Różańska6 odcinków, (2018)Nauczycielka Roma Teresa Olga Rosińska6 odcinków, (2016)Zuzanna Zawada Wokalistka Krysia Prokurator Reszke8 odcinków, (2015)Zmień kryteria filtrowania W 1996 roku ukończyła wrocławski Wydział Aktorski Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie (Polska). Otrzymała następujące odznaczenia: - 2002 r. - Odznaka "Zasłużony Działacz Kultury"; - 2004 r. - Brązowy Krzyż Zasługi; - 2010 r. - Złoty Krzyż Zasługi. I właściwie nie wiem dlaczego. Każdy chyba ma taką aktorkę/aktora, którego nie może znieść bez żadnego konkretnego powodu. To chyba nasza polska Meryl Streep :D która musi dostawać prawie co roku nominacje do Orła jak i szereg wygranych, szczerze mówiąc to całkowice sasłużone. mam wrażenie, że tak właśnie wygląda kobieta bita przez alkoholika przez 15 lat. Nie potrafię inaczej na nią patrzeć, jak na ofiarę przemocy domowej. Może dlatego tak jej nie trawię. Potrafi zagrać chyba wszystko, od uwodzicielki, po stara pijaczkę, schudnąć ,przytyć, spięknieć, zbrzydnąć do roli a jej interpretacja "Przekleństwa Millhaven" (pomimo uwielbienia dla efektu współpracy Barka Kulasa z równie wspaniała K. Groniec) jest dla mnie ideałem ... więcej Potrzebujesz tylko 30 dni żeby schudnąć 15 kilogramów! Mamy na to badania! Witaj, Nazywam się prof. Jacek Szczepański. Jestem naukowcem ze specjalizacją w mikrobiologii. Pragnę przedstawić Państwu moje najnowsze, największe odkrycie poparte szeregiem niezależnych badań: w 100% naturalną kurację spalającą tłuszcz, dzięki której wystarczy miesiąc, aby schudnąć aż 15 kilogramów! To wszystko bez diet, wysiłku fizycznego i wyrzeczeń. Odpowiedz sobie na pytanie, czy chcesz: Schudnąć aż 15 kilogramów w 30 dni, bez względu na to, że wcześniejsza walka o wymarzoną sylwetkę nie dawała upragnionych efektów. Zlikwidować zły cholesterol w organizmie, co za tym idzie unormować wyniki badań i zmniejszyć aż o 88% ryzyko chorób układu krwionośnego (m. in. zawał, wylew, miażdżyca) już w 2 tygodnie Unormować poziom cukru we krwi, poprawić pracę trzustki i ograniczyć rozwój cukrzycy Wyeliminować efekt JOJO i cieszyć się piękną sylwetką na lata Tryskać energią i czuć się pięknie, oraz poprawić stan skóry, włosów i paznokci Możesz uzyskać to wszystko bez zmiany trybu życia: diet, głodówek i ćwiczeń. Nie musisz chodzić do dietetyków, ani jeździć na siłownię. Możesz zyskać zdrowie i dobre samopoczucie, a przy tym znacznie poprawić sylwetkę prawie za darmo, bez wydawania tysięcy złotych na oszukańcze kuracje. Posłuchaj, co chcę Ci dzisiaj przekazać: Bez względu na Twój wiek, wagę i stan zdrowia, dzisiaj mogę Ci pomóc raz na zawsze pozbyć się problemu nadwagi czy otyłości, wzmocnić stan Twojego zdrowia i sprawić, że poprawisz swoją samoocenę. Twoje problemy genetyczne, sytuacja w jakiej się znajdujesz czy przebyte choroby, ograniczające spalanie tkanki tłuszczowej nie mają dzisiaj znaczenia! Dzięki metodzie, którą dała nam nauka, schudniesz 15 kilogramów w 30 dni i zapomnisz o groźnych dla zdrowia dodatkowych kilogramach. Ta metoda jest lepsze niż dieta! Jest zupełnie naturalna, składa się w 100% ze składników, które idealnie współgrają z Twoim organizmem. Do prawidłowego funkcjonowania potrzebujesz energii i kalorii – głodówki nigdy nie pomogą Ci osiągnąć upragnionych rezultatów, a nawet jeśli spalisz na nich kilka kilogramów – efekt JOJO pojawi się szybciej niż myślisz. Podobnie jest z ruchem fizycznym – choć organizm człowieka jest przeznaczony do chodzenia, nienaturalne dla niego ćwiczenia na siłowni są ogromnym obciążeniem układu chrzęstno-stawowego i kostnego – stąd tyle urazów i kontuzji pojawiających się u każdego sportowca. Przynosi szybkie i trwałe efekty, bez względu na to co jesz i jak spędzasz wolny czas. Twój organizm w naturalny sposób przestawia się na inne spalanie tłuszczu. Energia, którą pozyskujesz z jedzenia, a co za tym idzie – kalorie które spożywasz, stają się olejem napędowym Twojego metabolizmu. Możesz po prostu jeść i chudnąć. Wprowadza Twój organizm w tryb 24 godzinnego spalania tłuszczu! Spala zresztą nie tylko tłuszcz, który od lat gromadził się w Twoim organizmie i odkładał w postaci tkanki tłuszczowej – ogranicza także przyswajanie zbędnej tkanki tłuszczowej tworząc barierę, dzięki której w przyszłości nie przytyjesz nawet kilograma. Wspomaga zdrowie i chroni przed chorobami! To metoda, która nie tylko ma pomóc Ci spalić zbędny tłuszcz – poprawia krążenie, usuwa złogi cholesterolowe, usprawnia pracę tarczycy i trzustki, pomaga unormować poziom cukru we krwi (a co za tym idzie wyeliminować powikłania, np.: stopa cukrzycowa) Spala tłuszcz raz na zawsze! Naturalnie spalone kilogramy już do Ciebie nie wrócą – bez problemu utrzymasz uzyskaną wagę. Przez tryb przyspieszonego metabolizmu nie ma możliwości na pojawienie się efektu JOJO. Zaoszczędzisz ogromne pieniądze! Nie musisz wydawać pieniędzy na dietetyków, trenerów personalnych i drogie pseudo-dietetyczne produkty. Wystarczy zastosować innowacyjną metodę raz, a po 30 dniach mieć 15 kilogramów z głowy! Ta naturalna metoda uderza w źródło problemu – usuwa przyczyny nadwagi, a także natychmiastowo pozwala spalić tłuszcz nawet z najtrudniejszych miejsc, takich jak brzuch czy ramiona. Dzięki mojej autorskiej metodzie pozbędziesz się wreszcie nadwagi, każdy dodatkowy kilogram odłożony w postaci tkanki tłuszczowej przemieni się w energię i zostanie natychmiastowo spalony. To sposób, dzięki któremu zapomnisz o wielkich ubraniach, a kupno sukienki na wesele nie będzie dla Ciebie żadnym wyzwaniem. Kuracja pozwoli Ci także wyeliminować bóle kolan czy kręgosłupa, spowodowane nadmierną ilością kilogramów, a o nadmiernym poceniu się w codziennych sytuacjach nie będzie mowy! Metoda pozwoli Ci pozbyć się 15 kilogramów już w 30 dni. Wreszcie zmieścisz się w ubrania z każdej sieciówki a ludzie zaczną chwalić Twój wygląd. Nie będziesz mieć problemu z pokazywaniem ciała na basenie, a Twoja pewność siebie w sypialni zaskoczy Twojego partnera. To wszystko dzięki unikatowej formule składającej się z dwóch faz spalających nadwagę, które nakierują Twój organizm na natychmiastowe, całodobowe (24h) spalanie tłuszczu. Chcesz wiedzieć, jak to wynalazłem? Badania są zatrważające – co trzecia osoba w Polsce ma nadwagę. Za granicą pojawiło się nawet określenie „gruby jak Polak”. To ogromny problem, nie tylko pod kątem estetyki. To przede wszystkim problem zdrowia fizycznego, ale także psychicznego! Piękny wyląd zawsze dodawał pewności siebie, poczucie atrakcyjnej figury to prawdziwy olej napędowy każdego człowieka. Pozwala poczuć się pewniej i wyjść przed szereg, co za tym idzie osiągać sukcesy w życiu prywatnym i zawodowym. Nawaga to nie tylko brak pewności siebie i porażki życiowe. To także zwiększone ryzyko udaru, miażdżycy, cukrzycy czy wylewu lub zawału. Prowadzi do okropnych zwyrodnień stawów, powoduje ogromny ból nóg oraz kręgosłupa, jest powodem schorzeń takich jak: haluksy, podrażnienia i odparzenia (głównie w obrębie wewnętrznej części ud). Problemy z nadwagą od wielu lat dotykały moją ukochaną córkę Karolinę... Karolina była młodą, piękną, acz po prostu pulchną dziewczyną od zawsze. Nigdy nie przeszkadzały mi jej dodatkowe kilogramy – kochałem ją taką, jaka była. Zawsze uważałem ją za ideał, była najmądrzejsza i najwspanialsza – po prostu córeczka tatusia. Kiedy córka wkroczyła w wiek nastoletni, zaczęła mieć problemy hormonalne. Jej waga skoczyła drastycznie w górę i choć dalej uważałem, że jest najwspanialsza – widziałem, że nie radzi sobie ze swoją wagą. Wstydziła się swojego ciała, ubierała w za duże, workowate ubrania. Nie mogłem patrzeć jak córka się męczy, bałem się o jej zdrowie. Poza tym była bardzo samotna, przez brak pewności siebie nie stworzyła żadnego stałego związku. Chciałem mieć szczęśliwą rodzinę, zięcia i wnuki biegnące do mnie z uśmiechem. Pewnego dnia córka wróciła do domu zapłakana. Chłopak, z którym się spotykała wybrał inną – jak stwierdziła „chudszą”. Nie mogłem znieść myśli, że ktoś nie dostrzega w mojej córce tylu pięknych cech, tylko dlatego że ma problemy z nadwagą. Zdrowie córki najważniejsze! W mojej rodzinie zawsze pilnowałem, aby każdy regularnie wykonywał podstawowe badania. Wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Kiedy zobaczyłem wyniki badań córki, byłem przerażony. Okazało się, że cierpi na insulinooporność, która może doprowadzić ją nawet do cukrzycy typu II! To wbrew pozorom naprawdę straszna choroba. Lekarz zalecił dietę redukcyjną i zdecydowanie powiedział: musi schudnąć, inaczej będzie już tylko gorzej. Dieta Karoli to była katorga. Zaczęła od kapuścianej, potem ułożonej przez dietetyka, jak nic nie pomagało przeszła na głodówkę. W najgorszym momencie piła samą kawę i jadła wyłącznie śniadanie. Była wycieńczona i wściekła a mimo to, nie schudła nawet kilograma. Wizyta na siłowni zakończyła się kontuzją kostki i jeszcze większą frustracją. Nie mogłem na to patrzeć – walcząc o zdrowie, rujnowała sobie zdrowie, gdzie tu logika? Ojciec naukowiec, czyli jak wynalazłem receptę na szczupłą sylwetkę! Nie ma nic gorszego niż bezsilność. Ciężko patrzeć na to, jak bliska nam osoba cierpi a my nie możemy nic z tym zrobić. Czy jednak na pewno nie mogłem nic zrobić z cierpieniem córki? W końcu jestem naukowcem! Nie po to spędziłem poł życia w laboratorium, by obserwować i czekać, aż sytuacja się pogorszy! Postanowiłem działać i rozpocząłem badania. Na początku spędzałem w laboratorium kilka godzin dziennie. Postanowiłem jednak rzucić na chwilę pracę zawodową i oddać się w pełni badaniom nad innowacyjną metodą odchudzania. Wiedziałem, że musi być jakiś sposób i jeśli go odnajdę, pomogę nie tylko swojej córce, ale milionom ludzi na całym świecie. Przez rok siedziałem w laboratorium – nie było mnie prawie w ogóle w domu, prowadziłem intensywne badania i co rusz przynosiłem córce nowe mikstury. Wszystko było w 100% naturalne, nie miałem więc obaw o skutki uboczne i podawałem je Karolinie, by zobaczyć jak reaguje na jej organizm. Dwufazowa formuła okazała się być strzałem w dziesiątkę. Po dwóch dniach stosowania, córka wyznała że czuje się wyśmienicie i ma o wiele lepszy humor. Jadła regularnie, preparat hamował jej głód i nie miała ochoty na słodycze czy słone przekąski. Jej obwody zmieniały się w oczach, z dnia na dzień była po prostu szczuplejsza. Wystarczyły dwa miesiące aby córka przybiegła do mnie w szałowej kiecce i krzyknęła: Tato! Wreszcie zmieściłam się w rozmiar S! Byłem zdumiony, mój wynalazek zaskoczył mnie samego! Dzięki tej metodzie, Karolina schudła 28,5 kilogramów w dwa miesiące. Od pierwszego zastosowania, jej organizm spalał tłuszcz, bez względu na to co jadła i ile się ruszała. Jest szczęśliwa i uśmiechnięta, nie odczuwa bólu kręgosłupa, nie była zmęczona i ospała, a co najważniejsze – pozbyła się problemu insulinooporności, poprawiła wyniki badań! Dotychczas nie było możliwości na zdrowe uzyskanie tak dużego spadku wagi! Moja metoda pozwala schudnąć szybko, bezpiecznie i na długie lata! Odkąd moja córka jest szczupła, cały czas widzę ją szczęśliwą i uśmiechniętą Teraz wyjaśnię, dlaczego moja dwufazowa metoda jest tak skuteczna i daje 100% pewność na osiągnięcie wymarzonych rezultatów: Faza I – Przygotowanie organizmu do spadku wagi To jest niezwykle kluczowa faza, o której każdy zapomina w trakcie odchudzania! Aby zrzucić zbędne kilogramy, trzeba się do tego przygotować i oczyścić organizm od złogów i toksyn. Toksyny te nie tylko prowadzą do groźnych chorób, ale blokują metabolizm i zatrzymują tłuszcz w organizmie. Są wszędzie, nie uchronisz się przed nimi! Metoda, którą stworzyłem, pozwoli Ci wreszcie pozbyć się toksyn z organizmów i wydalić złogi gnijące w Twoich jelitach. Dzięki czemu organizm nie będzie miał już przeszkód i zapoczątkuje proces zamiany tłuszczu w energię, dzięki czemu spalisz nadmiar tkanki tłuszczowej i schudniesz 15 kilogramów w niecały miesiąc bez efektu JOJO! Faza II – 24 godzinny tryb spalania Zawarte w formule skuteczne, zupełnie naturalne substancje, krążą po organizmie i rozbijają zgromadzoną w nim tkankę tłuszczową. Rozbite grudki tłuszczowe natychmiastowo przekształcają się w energię i zostają spalone. Nie musisz ćwiczyć, aby osiągnąć wymarzoną sylwetkę i pozbyć się cellulitu. Nie musisz czekać długo na efekty, Twój organizm zacznie natychmiastowe spalanie tłuszczu niemal od razu! Całodobowy tryb spalania pozwoli Ci bezpowrotnie pozbyć się tkanki tłuszczowej! W tej fazie, tłuszcz spala się niezależnie od tego co spożywasz i robisz! Chudniesz nawet kiedy śpisz. Czemu zaufało mi tyle osób i zyskałem uznanie naukowców z całego świata? To bardzo proste – 99% osób stosujących moją metodę, schudło przynajmniej 15 kilogramów w ciągu miesiąca! Przed i po Dotychczas mało kto wierzył w zdrowe i szybkie odchudzanie. Wreszcie to się zmieniło – moja dwufazowa formuła odchudzająca, zmieniając nawyki organizmu, przewraca gromadzenie tkanki tłuszczowej na przemienianie ją w energię i natychmiastowe spalanie. Dzięki temu Ty chudniesz zamiast tyć, bez względu na to co jesz i jaki tryb życia prowadzisz. Przypadek mojej córki to jedynie kropla w morzu – zaufało mi ponad 16 tys. osób! Teraz cieszą się zdrowiem i smukłą sylwetką. Nie wierzysz? Wszelkie wątpliwości rozwiał Międzynarodowy Ośrodek Badań z Massachusetts, który jednogłośnie dowiódł skuteczności mojej metody! To odkrycie już niedługo będzie znane na całym świecie! Już dziś studenci medycyny poznają ten sposób na zajęciach z dietetyki! Jestem z siebie dumny, ale bardziej cieszę się, że w końcu będę mógł pomóc ludziom na całym świecie! To w 100% naturalna, bezpieczna i skuteczna metoda! Natura dała nam więcej, niż myślimy. Wszystko to, czego potrzebujemy do życia jest na tym świecie bez ingerencji maszyn i ludzi. Tak samo jest z odchudzaniem – tylko 100% naturalne składniki pozwolą Ci cieszyć się zdrową sylwetką, bo tylko one mogą w pełni połączyć się z Twoim – naturalnym – organizmem! To banalnie proste! Znajomi będą Ci zazdrościć! Zdobędziesz uznanie i poprawisz swoją samoocenę! Nigdy nie zapomnę, jak moja córka przybiegła do mnie, by powiedzieć, że chłopak za którym płakała jeszcze dwa miesiące temu, zobaczył ją po ukończeniu kuracji i błagał o wybaczenie! Dwufazowa formuła to coś więcej niż odchudzanie – to pewność powodzenia i gwarancja bezpieczeństwa, poczytajcie sami: 1. 100% naturalny i bezpieczny Jak wcześniej mówiłem – moja metoda jest naturalna, bezpieczna i skuteczna. Składa się z samych naturalnych składników, jest odchudzającym cudem Matki Ziemi w skondensowanej, małej kapsułce. 2. Nawadnia organizm Dzięki właściwościom metody i faktu, że jest ona w pełni rozpuszczalna w wodzie, możesz przyjąć trzykrotnie więcej składników odżywczych niż z normalnego jedzenia! Oznacza to, że bez względu na to, co spożyjesz – kapsułka zawsze będzie silniejsza! 3. Działa od razu! Nie musisz czekać i odliczać dni – to działa już od pierwszej kapsułki. Dzięki temu możesz schudnąć nawet wtedy, gdy śpisz! Cechy: Wyeliminowanie groźnych dla organizmów złogów i toksyn Podkręcenie metabolizmu Podreperowanie zdrowia i wykluczenie groźnych chorób Całodobowe, aktywne spalanie tłuszczu Łatwa forma stosowania Odpowiedz sobie na pytanie: czy warto? Czy warto dalej liczyć kalorie i martwić się o każdy spożyty posiłek? Niszczyć zdrowie na siłowni i narażać się na urazy, stłuczenia i złamania? Czy warto wstydzić się swojego ciała i obawiać opinii innych ludzi? Jeśli chcesz pozbyć się tych problemów, naprawić swoje zdrowie i wreszcie wyglądać dobrze – nie zwlekaj, daj sobie pomóc. Stworzyłem tą formułę dla córki, teraz przekazuje ją Tobie. Weź i przeżyj życie tak, jak tego chcesz – bez obaw, stresów i złego samopoczucia. Chudniesz bez ryzyka! Setki niezależnych badań potwierdzają – formuła Fatfix to odkrycie na skalę światową! Pozwoli Ci schudnąć 15 kilogramów w 30 dni, bez żadnych efektów ubocznych! Ponadto, formuła Fatfix otrzymała prestiżową nagrodę Konsumenta, to daje Ci pewność że zadziała także u Ciebie. Gwarancja dobrej marki Wystawiona przez Międzynarodowy Ośrodek Badań z Massachusetts daje Ci stuprocentową pewność oryginalności. Tutaj zamawiasz moją wyjątkową formułę, dzięki której schudniesz 15 kilogramów w 30 dni. Gwarancja dobrej jakości Dzięki tej gwarancji masz pewność, że Fatfix ma w 100% naturalne, dobre dla Twojego zdrowia składniki, które nie tylko odchudzają, ale dbają o cały Twój organizm. Gwarancja zadowolenia Skuteczność Fatfix potwierdza aż 99% badanych, którzy już po zażyciu pierwszej tabletki zaczęli zauważać efekty. To gwarancja, że osiągniesz upragniony cel! FATFIX – Twój sposób na wymarzoną sylwetkę! Firmy farmaceutyczne z całego świata biją się dziś o Fatfix – wszyscy proszą, abym sprzedał patent i oferują mi wielkie pieniądze. Ja wiem, że jeżeli moje kapsułki pojawią się na rynku, będą bardzo drogie! Ja chcę, aby na mój produkt mógł pozwolić sobie każdy, dlatego zanim go sprzedam, udostępniam formułę moim rodakom prawie za darmo! Za udział w klubie rabatowym, możesz otrzymać kapsułki Fatfix z ogromną, 89% zniżką. Robię to dla Was, bo chcę żyć w kraju szczęśliwych ludzi! Skorzystaj z tej szansy, zanim moją formułę przejmą japońskie koncerny farmaceutyczne i będzie ona dostępna na rynku za ogromne pieniądze. Zamów Fatfix teraz – bez żadnych płatności przez internet, kart czy zakładania konta klienta. Po prostu wypełnij formularz, a za kapsułki zapłacisz kurierowi, przy odebraniu przesyłki! prof. Jacek Szczepański Już dziś odbierz Fatfix w promocyjnej cenie! 317 zł 137 zł Gołym okiem widać, że gwiazda seriali "Ja to mam szczęście" oraz "Ojciec Mateusz" zgubiła zbędne kilogramy. Kinga Preis podobno stosowała zdrową dietę sokową! Jak Kinga Preis schudła? Aktorka miała stosować zdrową dla organizmu dietę sokową. Polega ona na tym, że raz w tygodniu - to optymalna częstotliwość by nie osłabić organizmu - spożywa się wyłącznie soki warzywne, oraz nieco owocowych, ewentualnie także chudy, doprawiony ziołami bulion bez ze świeżych owoców i warzyw to najlepsze źródło witamin, enzymów i składników mineralnych. Dostarczają je w odpowiednio skoncentrowanej dawce, dlatego są idealne w diecie w tej diecie będą soki z marchewki i buraków, gdyż to one w naturalny sposób oczyszczają organizm z nadmiaru śluzu. Dużo witamin i mikroelementów dostarczy też sok Preis przechodząc na dietę rzuciła także papierosy i zrezygnowała z kawy. Efekt? Wygląda bardzo szczupło i młodo. :) W sumie zgubiła ok. 18 kilogramów. 7 marca 2012 roku obejrzymy pierwsze odcinki serialu "Ja to mam szczęście", a 8. marca 2012 - pierwszy odcinek siódmej serii "Ojca Mateusza". Wielbiciele ogromnego talentu aktorskiego Kingi Preis mogą w nich zauważyć nie mniej znaczącą metamorfozę wyglądu aktorki. Jak Kinga Preis schudła? Aktorka miała stosować zdrową dla organizmu dietę sokową. Polega ona na tym, że raz w tygodniu - to optymalna częstotliwość by nie osłabić organizmu - spożywa się wyłącznie soki warzywne, oraz nieco owocowych, ewentualnie także chudy, doprawiony ziołami bulion bez soli. Soki ze świeżych owoców i warzyw to najlepsze źródło witamin, enzymów i składników mineralnych. Dostarczają je w odpowiednio skoncentrowanej dawce, dlatego są idealne w diecie oczyszczającej. Najlepsze w tej diecie będą soki z marchewki i buraków, gdyż to one w naturalny sposób oczyszczają organizm z nadmiaru śluzu. Dużo witamin i mikroelementów dostarczy też sok pomidorowy. Kinga Preis przechodząc na dietę rzuciła także papierosy i zrezygnowała z kawy. Efekt? Wygląda bardzo szczupło i młodo. W sumie zgubiła ok. 18 kilogramów. GALA: W"Czterech nocach z Anną" grasz pielęgniarkę, w której zakochuje się palacz z przyszpitalnej kotłowni. Żeby móc się jej bezkarnie przyglądać w nocy, usypia ją. Rozumiesz taką miłość? KINGA PREIS: Być może podłożem tej fascynacji jest traumatyczne wydarzenie, którego był świadkiem, a może sprawia to jej kobiecość? Jest też coś, co ich łączy: oboje nie pasują do świata, w którym żyją, ponieważ zostali głęboko zranieni. GALA: Ona doświadczyła brutalnego gwałtu. To jedna z najmocniejszych takich scen w polskim kinie. Z jakimi emocjami musiałaś się w niej zmierzyć? KINGA PREIS: Emocje były dotkliwe nawet przy podkładaniu dźwięku. Miałam ciarki na plecach, kiedy musiałam wyć jak Anna, przeżywać ten gwałt głosem, oddechem, szarpaniną. Przerażające uczucie. Wszystko, co później robi moja bohaterka, wynika z jej strachu, wewnętrznego skulenia, bo nie wiadomo, z której strony nadejdzie cios. GALA: Czy jako kobieta miałaś kiedykolwiek do czynienia z przemocą? KINGA PREIS: Jej świadkiem jestem często, jak większość z nas. W Polsce mnóstwo osób nadużywa alkoholu, co zwykle idzie w parze z przemocą. Spotykam się z agresją wprost i agresją psychiczną. Sama nigdy jej nie doświadczyłam. GALA: Kiedy po raz pierwszy poczułaś się kobietą? KINGA PREIS: Na swoją kobiecość nie zwracam uwagi. Nie jest dla mnie ani ciężarem, ani wyzwaniem. Widzę ją w oczach Piotra. Jesteśmy ze sobą już 13 lat i to on stale stara się mnie w tej kobiecości podbudowywać. Więc i ja się bardziej staram. Dla siebie chodziłabym w dżinsach i T-shircie, bo jestem typem sportowym, ale Piotrek chciałby mnie widzieć seksowną. Najchętniej w czerwonych sukienkach, wyzywających szpilkach i z lokami na głowie. Czasami robię mu przyjemność i po przedstawieniu "Cząstek elementarnych", gdzie gram Annabelle, wracam do domu ucharakteryzowana: fryzura jak z Abby, piękny makijaż. On wtedy prosi: "Nie zmywaj tego, zostaw". Kurtuazyjnie wytrzymuję pół godziny. GALA: Rozkwitamy dzięki partnerowi i jego miłości, ale bazę dostajemy od matek i babek. Ty miałaś świetne wzorce. Kiedy się urodziłaś, babcia miała 42 lata, nosiła białe podkolanówki, a mężczyźni za nią szaleli. KINGA PREIS: Była absolutnie zgrabną laską. Kiedy z nią szłam, ludzie mi mówili: "Ależ ty masz piękną mamę". GALA: Co wzięłaś z jej kobiecości? KINGA PREIS: Od zewnętrznej kobiecości, którą niosła moja babcia, uciekłam. Nigdy nie dbałam o figurę. Mama pytała: "Chcesz gofra? Proszę. Jednego, dwa?", a babcia: "Możemy zjeść tylko pół gofra, ponieważ musimy dbać o linię". Babcia dała mi dynamikę, wigor i zadatki na kobietkę włoską, zamordystkę. GALA: W czym się przejawia kobiecy zamordyzm? KINGA PREIS: Z babcią się uwielbiamy, ale nie ma takiego spotkania, które - jak we włoskiej rodzinie - nie kończyłoby się awanturą, emocjami, które potem szybko opadają. Babcia jest emocjonalna i w stosunku do mnie zaborcza. Konflikty z kolei pięknie łagodzi moja mama. Bo ona to spokój blondynki, anielskość, a babcia wścieklica, diablica. GALA: Twoja koleżanka powiedziała, że masz w oczach trochę diabła, a trochę anioła. Czego więcej? KINGA PREIS: Babcia pewnie by chciała, żebym miała jej temperament, ale choć kocham ją, jej poczucie humoru, złośliwości i zadziorność, bliżej mi do mamy. Jednak anioła w sobie nie odczuwam (śmiech). GALA: Każda z pań miała zapewne wobec ciebie inne plany... KINGA PREIS: Babcia chciała ze mnie zrobić pianistkę. To jej nie wyszło i przez jakiś czas była nadąsana, że się do tego nie nadaję. Żadna premiera nie kosztowała mnie tyle nerwów, ile ten jedyny pokaz w szkole podstawowej. Tak mi się trzęsły ręce, że w ciągu trzyminutowego utworu ani razu nie trafiłam w klawisz. Babcia była niepocieszona. Ale teraz jest ze mnie dumna. GALA: Czy może zbiera wycinki z prasy na twój temat? KINGA PREIS: Lepiej. W domu babci jedna ściana jest ołtarzem Kingi Preis. Są tam chyba wszystkie moje zdjęcia! Cała ściana w serduszkach i wisiorkach. Indyjska fototapeta. Do pewnego momentu był tam Robert Redford, a teraz jestem ja! GALA: Główną nagrodę na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej w 1999 roku zawdzięczasz poniekąd również babci. To ona radziła ci, byś uwierzyła w afirmację, i podarowała ci ametyst z dziurką na szczęście. KINGA PREIS: Kazała mi powtarzać, że jestem najpiękniejsza, najzdolniejsza i najlepiej śpiewam. Ale wiesz, co się działo, gdy potem zgubiłam ten ametyst?! Pomyślałam: "Koniec, nie wyjdę na scenę, nie zaśpiewam, nie pamiętam ani słowa". A potem powiedziałam babci: "Nigdy więcej nie dawaj mi nic podobnego, bo o mało nie dostałam zawału tylko dlatego, że nie miałam przy sobie kamyczka z dziurką." GALA: Mama też miała wobec ciebie program marzeń? KINGA PREIS: Podejmowałam tysiące durnych decyzji, a mama patrzyła na to ze stoickim spokojem i nigdy, choć widziałam, jak jej z tym ciężko, nie powiedziała mi: "Źle robisz, dziecko." Dała mi coś cennego - absolutną wolność, w której się mną opiekuje. Zawsze jest o krok za mną. Także teraz, kiedy mam Antoniego. Jest mi całkowicie oddana. Nie wiem, czy będę umiała coś takiego dać synowi. GALA: Chowasz go na księcia mamusi? KINGA PREIS: Nieee! Jeśli coś jest nie tak, dostaje porządny opieprz. GALA: Mówisz, że podejmowałaś tysiące głupich decyzji, na przykład jakich? KINGA PREIS: Związałam się z Piotrem, facetem prawie o dziesięć lat starszym, który miał żonę i dziecko. Widziałam, że mamę to boli, ale nie dała mi tego odczuć. I tak było zawsze: jeśli się sparzyłam, to na własny rachunek. Ale mama i jej mąż okazywali mi serdeczność i wsparcie. I nigdy nie mówili: masz iść w prawo czy w lewo. GALA: Martwi cię upływ czasu? KINGA PREIS: Widzę, co się dzieje z moimi oczami, twarzą, szyją. Ale to proces naturalny, więc mnie specjalnie nie boli. Boli, kiedy tyję. Półtora roku temu rzuciłam palenie, a paliłam przez 21 lat półtorej paczki dziennie, i teraz jest mnie o 15 kilogramów więcej. I nie mam na to usprawiedliwienia. Trzeba o siebie dbać, ćwiczyć jogę, tai-chi. Dla mnie najlepszym relaksem jest nurkowanie. Fascynuje mnie wspaniały podwodny świat i cisza, dzięki której mogę się skoncentrować. Miesiąc temu podczas nurkowania w Dahabie mieliśmy z Piotrem niemal metafizyczne przeżycie. GALA: Jakie? KINGA PREIS: Nurkowaliśmy na dużej głębokości, nie powiem jakiej, bo była większa, niż wolno. I z toni nadpłynął kolos o wyglądzie rekina. Było w nim coś nieprzyjemnego. Pomyślałam: "Jest rano, tak ładnie… Dlaczego ja? Dlaczego my?". I wtedy zobaczyłam, że to nie rekin, tylko tuńczyk. Byk, półtora metra długości. Był od nas oddalony o jakieś osiem metrów. Podpływał na dwa, trzy metry i łypał jednym okiem. Odpływał, wracał i robił to samo drugim. Wyszliśmy z wody, a mój mąż mówi: "K...a, następny zwierz, którego już nie będę mógł jeść!". Ponieważ tuńczyk głęboko spojrzał mu w oczy, a patrzył mądrze... Dojrzewamy z Piotrem do freedivingu, czyli do nurkowania bez butli, na własnym oddechu. Wtedy łatwiej jest spotkać pod wodą delfiny albo żółwie. GALA: Antoś także zaczyna nurkować? KINGA PREIS: Jakie: zaczyna?! Nurkujemy z nim od trzech lat. A w tym roku zrobił samodzielny kurs nurkowania. Może schodzić z akwalungiem do 12 metrów. Uwielbia kłaść się w wodzie na wznak. Nad nim 10 metrów wody, pod nim 50, a on się nie boi. Patrzy w promienie słońca, bawi się z rybkami, przewraca w wodzie, baraszkuje. Ma cudowne poczucie nieważkości. GALA: Nie obawiasz się o niego? Jesteś matką-luzaczką? KINGA PREIS: Nie ma we mnie luzu, boję się. Najbardziej głupoty innych, tego, że ktoś zechce go skrzywdzić, myśląc, że jako aktorka dobrze zarabiam. GALA: Powinnaś, zważywszy, że zdobyłaś wszystkie przyznawane w Polsce nagrody! KINGA PREIS: Tylko że nagrody, poza festiwalową Gdynią, nie wiążą się z pieniędzmi. Niestety, majątku się nie dorobiłam. A o Antka się boję, bo to ryzykant. Na przykład: siedzimy przy stole, na którym pali się świeczka. Antek macha nad nią papierową serwetką. Proszę, by przestał. Nie przestaje. I już po chwili serwetka płonie. Antek rzuca ją na dywan. A że jest ze sztucznego tworzywa, strzela w powietrze. I już nie mam dywanu. A mimo to na Antka nie nakrzyczałam. GALA: Piotr też jest tak łagodny dla syna? KINGA PREIS: Traktuje go dużo ostrzej, a Antoni jest tak zakochany w ojcu, że wszystko mu wybacza. Kiedy byliśmy w Egipcie, Anto zachorował. I mówi do mnie: "No i wykończyłaś mnie tą klimatyzacją!" (śmiech). Do Piotra nigdy by tak nie powiedział. Czuje przed nim respekt. Podobnie jak Timek, nasz labrador. Nie spędza dużo czasu z Piotrem, ale to jego najukochańszy pan. GALA: Wspólne urlopy cementują związek? KINGA PREIS: Wiesz, co najbardziej wzmacnia związek? Złe chwile. Kiedy powinie się nam noga, wtedy się nawzajem sprawdzamy. Jeśli razem przejdziemy trudne momenty i możemy nadal na siebie patrzeć, to najwięcej daje związkowi. Najbardziej dramatyczne chwile dużo bardziej zbliżyły mnie do Piotra niż te, kiedy sobie ćwierkamy. GALA: Jakie to momenty? KINGA PREIS: Na przykład koszmar, który zgotował mi niedawno podczas zdjęć pewien reżyser. Najgorsze spotkanie w moim życiu. Pełne obłudy. Mimo że kiedyś już razem pracowaliśmy. Mówił: "A ty wiesz w ogóle, co ty grasz?! To, co robisz, jest straszne!". Po dziesięciu godzinach takich uwag byłam galaretą. Grałam źle, wyglądałam źle, byłam rozdygotana. A on trzeciego dnia powiedział to, co powinien powiedzieć na początku: "Nie chciałem, żebyś u mnie grała". Ale już zdążył mnie zniszczyć jako człowieka. Nigdy dotąd nic takiego mi się nie zdarzyło, więc nawet nie umiałam zareagować na tę manipulację. Załamałam się. Piotr w takich chwilach mnie wspiera. GALA: Wyjawisz nazwisko reżysera? KINGA PREIS: Po co?! To rozgoryczony porażkami człowiek. GALA: Możesz Piotrowi powiedzieć najgorszą rzecz pod słońcem? KINGA PREIS: Mogę. Mogę to zrobić od razu, a mogę poczekać. On to rozumie. Jest cierpliwy, podobnie jak moja mama. Nie wymusza na mnie przyznania się, że popełniłam błąd albo że sobie z czymś nie radzę. Widzi to, ale czeka, aż mu sama powiem. Za to w kwestiach dotyczących filmów i aktorstwa nie zgadzamy się prawie nigdy. Momentami wręcz nienawidzimy swoich poglądów. GALA: Kto pierwszy przeprasza, kiedy się pokłócicie? KINGA PREIS: On, bo jest cholerykiem. Tak jak się szybko zapala, tak szybko gaśnie. I wtedy całym sercem chciałby przeprosić. Nosi się z tym, jak to zrobić, żeby to były przeprosiny, ale jednak nie przeprosiny. A ja zawsze walczę jak lwica, jestem przekonana, że mam rację. GALA: Masz w Piotrze opiekuna. Może więc dobrze się stało, że jest od ciebie starszy? KINGA PREIS: My się wzajemnie sobą opiekujemy. A czasem mam wrażenie, że ja nim bardziej, bo ma naturę chłopaka, trochę nie wie, w jakim świecie żyje. GALA: W "Czterech nocach z Anną" jesteś bardzo zmysłowa. Piotr nie ma nic przeciwko twoim scenom rozbieranym? KINGA PREIS: Nie. Pokazuję tam jedynie nagą pierś. Reżyser i operator, Adaś Sikora, dbali, bym się czuła komfortowo. Miałam poczucie, że mogę pokazać w tym filmie wszystko. Bo to było w sprawie tego filmu, a nie po to, żeby ekscytować widza golizną. Ciało dla aktora jest takim samym instrumentem jak serce, oczy czy ręce. Ale myślę, że w Piotrze jest lęk - i to dotyczy wielu partnerów aktorów, i damskich, i męskich. Oni nigdy nie wiedzą, czy emocje, które aktorzy okazują w życiu codziennym, nie są zagrane. Boją się, że można przeciwko nim wykorzystać umiejętność płaczu, śmiania się, kokietowania, złości. Taki związek wymaga ogromnego wzajemnego zaufania. GALA: Mówisz o Piotrze "mąż". Pobraliście się w końcu? KINGA PREIS: Nie. Wystarczy, że jest nam razem dobrze. GALA: A znaleźliście w końcu działkę pod Wrocławiem pod budowę domu? KINGA PREIS: Nie, bo ceny zwariowały. Zresztą nie mogłabym żyć przez 30 lat, mając za jedyny cel spłatę kredytu. Tym bardziej że mój zawód jest niepewny. Aktor jest towarem. Nie liczę na to, że wiecznie będę się podobać. A operacje plastyczne nie wchodzą w grę, bo lubię w lustrze rozpoznawać swoją twarz. Na razie jako dziewczyna między trzydziestką a czterdziestką nie narzekam na brak ciekawych propozycji. I dobrze mi z tym. Rozmawia: Aleksandra Szarłat GALA 40/2008

kinga preis schudła 15 kg