Forum › Starając się z pomocą medyczną › In vitro 2019 , walczymy dalej!!! Odpowiedz. In vitro 2019 , walczymy dalej!!! AUTOR. WIADOMOŚĆ Koszt in vitro to minimum 10 tys. zł. Warto jednak znać choćby jakieś ramy cenowe, w których utrzymane są koszta in vitro. Sam zabieg to najczęściej wydatek około trzech lub czterech tysięcy złotych. Dochodzi do tego jednak jeszcze opłata za transfer zarodków, leki, badania kontrolne oraz konsultacje u specjalistów. Jagoda,ja w zeszłym roku skończyłam 40 lat. Tuż przed urodzinami załapałam się na program rzadowy (i tak bym podeszła do in vitro ale skoro dało się rzadowo.). Stymulacja na poczatku września, 30 .09 punkcja (17 pobranych pęcherzyków, zapłodniło się 12 z czego 4 blastusie a reszta też podobno. In vitro start w 2017 . Weszłam na to forum z sentymentu. Cieszy mnie ze nie widzę za dużo znajomych nickow bo mam nadzieje ze świadczy to o powodzeniu Poprostu trzeba zrobić masę testów i myślę, że będzie spoko. Niektóre pytanka są oczywiście durne można sie ich nauczyć na 3z. Praktyka za pierwszym razem oblana na łuku, nie wiem nieudane in vitro- co dalej. Po nie udanym in vitro, przed kolejnym podejściem- co Wam lekarze zlecali. U mnie wspomniano o badaniach immunologicznych. Nie chciałabym podchodzić kolejny raz bez wyeliminowania chociaż czegokolwiek.Mam świadomość że to mogą być tylko nerwy, strach który przecież towarzyszy nam . Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 4 0 miałam 1wsze in vitro z mrozonych 12dniach zrobilam beta hcg ale wynik niestety 0,5 Mam stwierdzonego gruczolaka dlatego transfer mógł się nie udać czy to może wina zarodka ? Może był za słaby? Transfer miałam blastocysty 3bb Postów: 889 663 Ania2705 wrote: Biorę euthyrox 25 i mam niedoczynnosc. Wizyty u endo regularne. W tym cyklu gin włączył mi encorton 5 mg 2x1 i mam mieć robione wlewy dożylne intralipid, które maja złagodzić procesy autoimmunologiczne żeby zarodek się zagnieździł i rozwijał prawidłowo. Może moj organizm go nie zniszczy. Wszystko jak szukanie igły w stogu siana. Może się uda może nie. W piątek jadę na to pierwszy raz. Jutro wizyta u endokrynologa. Już miałaś transfery? Mnie nikt nic takiego nie proponował. Bardzo już ci "zjadło" tarczycę? Ania2705 lubi tę wiadomość niedoczynność, hashimoto wit. D 19,70 ng/ml ➡️ 29 Drożność ✅ Kariotypy ✅ Biopsja ➡️ zapalenie endometrium i komórki atypowe ➡️ marzec histeroskopia ➡️ brak atypownych czynnik męski ❌ 2xIUI ❌ 🔬ET 😭 🔬FET 😭 15 dpt 11,2 mlU/ml 12 dpt 30,9 10 dpt 24,5 8 dpt 7 dpt 😭 5 lat nic i naturals! ➡️ puste jajo➡️11tc wywołanie farmakologiczne Postów: 889 663 Kinga7778 wrote: miałam 1wsze in vitro z mrozonych 12dniach zrobilam beta hcg ale wynik niestety 0,5 Mam stwierdzonego gruczolaka dlatego transfer mógł się nie udać czy to może wina zarodka ? Może był za słaby? Transfer miałam blastocysty 3bb To raczej pytanie do lekarza. A on być może powie, że może to miało wpływ, a może nie. Co lekarz mówił? niedoczynność, hashimoto wit. D 19,70 ng/ml ➡️ 29 Drożność ✅ Kariotypy ✅ Biopsja ➡️ zapalenie endometrium i komórki atypowe ➡️ marzec histeroskopia ➡️ brak atypownych czynnik męski ❌ 2xIUI ❌ 🔬ET 😭 🔬FET 😭 15 dpt 11,2 mlU/ml 12 dpt 30,9 10 dpt 24,5 8 dpt 7 dpt 😭 5 lat nic i naturals! ➡️ puste jajo➡️11tc wywołanie farmakologiczne Postów: 15 3 Ania2705 wrote: Głowa do góry 🙂 przecież w końcu musi się udać ! Miałaś świeży transfer czy ❄️? Zamrożone miałam , bi przechodziłam hiperstymulacje więc 1 miesiąc musiałam czekać aż dojdzie do transferu. Dziękuje za słowa otuchy 😀 Postów: 15 3 Marylkaa wrote: Ja jestem z Poznania i tu w zasadzie od razu w następnym cyklu mi robili. Niby miała być tylko diagnostyka, ale w trakcie okazało się, że miałam dość grube endometrium dlatego od razu pobrali wycinek do badania. Mnie na histero skierowali jeszcze przed in vitro, by wykluczyć ukryte wady macicy i zrosty. O dziękuję za podpowiedź, jutro musze zadzwonić do dwóch szpitali czy mają terminy... a jakoś trzeba się specjalnie przygotować do tej histero??? Postów: 8 0 Kinga7778 wrote: miałam 1wsze in vitro z mrozonych 12dniach zrobilam beta hcg ale wynik niestety 0,5 Mam stwierdzonego gruczolaka dlatego transfer mógł się nie udać czy to może wina zarodka ? Może był za słaby? Transfer miałam blastocysty 3bb Hejka, jak dużego masz gruczolaka? Mi stwierdzono w 2018 i od tego czasu brałam leki, po których jest duża recesja. Mi lekarz powiedział, że (w moim przypadku, być może przez nieduża wielkość) nie przeszkadza. Postów: 8 0 Hejka, czy znajdę tu kogoś ze Śląska? Może z Katowic, Tychów, Mikołowa? Może ktoś polecić dobrą klinikę do invitro? Postów: 34 1 paprotka17 wrote: Już miałaś transfery? Mnie nikt nic takiego nie proponował. Bardzo już ci "zjadło" tarczycę? Trudno powiedzieć ile mi „zjadło” lekarz mówi, ze jest wszystko unormowane… cokolwiek to znaczy U mnie zaczęło się kilkanaście lat temu nadczynnością teraz przekształciło się w niedoczynność. Miałam dwa transfery. Pierwszy zakończony ciąża niestety puste jajo- łyżeczkowanie 2 próba nieudana. Teraz przygotowywuje się do 3. Idę za ciosem. Próbuje wszystkiego co może mi pomoc. Zobaczymy co z tego wyjdzie. A jak u Ciebie ? Gdzie się leczysz? Jaka jest Twoja historia z in vitro ? Postów: 34 1 Kasiek34 wrote: Zamrożone miałam , bi przechodziłam hiperstymulacje więc 1 miesiąc musiałam czekać aż dojdzie do transferu. Dziękuje za słowa otuchy 😀 To tak jak ja… tez miałam hiperstymulacje Kasiek34 lubi tę wiadomość Postów: 15 3 Karmail 🍀 wrote: Hejka, czy znajdę tu kogoś ze Śląska? Może z Katowic, Tychów, Mikołowa? Może ktoś polecić dobrą klinikę do invitro? Ja lecze się w Katowicach w gyncentrum... chociaż mieszkam pod Oświęcimiem... Karmail 🍀 lubi tę wiadomość Postów: 4 0 Karmail 🍀 wrote: Hejka, jak dużego masz gruczolaka? Mi stwierdzono w 2018 i od tego czasu brałam leki, po których jest duża recesja. Mi lekarz powiedział, że (w moim przypadku, być może przez nieduża wielkość) nie przeszkadza. Karmail obecnie gruczolak 22× czas jestem na bromergonie. Postów: 4 0 paprotka17 wrote: To raczej pytanie do lekarza. A on być może powie, że może to miało wpływ, a może nie. Co lekarz mówił? Jestem przed znać później co mowil Postów: 26 4 Byłam dzisiaj na wizycie. Przyczyną mojego niepowodzenia są słabej jakości komórki jajowe. Nie poddaje się. Próbuję witaminami poprawić ich jakość. Nie wiem czy jest sens, ale jak nie sprobuje to się nie dowiem. Wtedy już tylko zostanie KD. Kasiek34 lubi tę wiadomość Postów: 268 92 Hej dziewczyny. Dołączam do Was i powoli nadrabiam zaległości w czytaniu grupy. Mam 27 lat, staramy sie od kwietnia, ostatnie 3 miesiące na stymulacji CLO zakończone niepowodzeniem. W grudniu miałam laparoskopię torbieli i dopiero po kilku nieudanych miesiącach endokrynolog zalecił mi badanie AMH. Nikt wcześniej mnie o tym nie uprzedził. Gdybym wiedziała to bym sie zabezpieczyła zamrożeniem komórek przed operacja. Ze względu na taki słaby wynik kilku lekarzy zaleca AK jeśli nie uda się uzyskać dobrej jakości mojej komórki. Inni zaś ze jestem młoda wiec komórki powinny być ok. Nikt nie zaleca a nawet odradzaja inseminacje czy badanie drożności jajowodów. Była próba stymulacji i ovitrelle dla pewności a jeśli to nie pójdzie to ivf. Mam naturalna owulacje, pecherzyki pękają same, endometrium w normie. Zazwyczaj mam 1-2 pecherzyki tylko na lewym jajniku bo z prawego prawie nic nie zostało, po CLO również. Poza AMH wszystkie wyniki badań mam w normie, na lekkie obniżenie tsh dostałam euthyrox 25, teraz mam Suplementuje się pregna start, fertistim, Q10 200, dhea 50, wit E, multiwitamine B Ile wcześniej muszę się wziąć za przygotowanie do in vitro jeśli chciałabym zrobić procedurę w styczniu? Trochę badań już zrobionych mam, nasienia również Z góry dziękuje za odpowiedz 27 lat - początek starań Endometrioza (endoskopia torbieli oba jajniki) ❌AMH (lipiec’21 synevo) 🏥Salve Łódź ❌AMH (wrzesień 21dc diag) ⬇️AMH (listopad 3dc diag) ⬇️AMH (luty’22 14dc diag) ✖️Krótki protokół - dwa zdegenerowane pecherzyki, nie doszło do punkcji 🏥KrakOvi ⬆️AMH ( luty’22 robione na miejscu) Długi protokół - 7 pęcherzyków ->2 komórki🥚🥚->1 zarodek🍀 -> beta 0 długi protokół - 9 pęcherzyków -> 1 komórka (reszta niedojrzałe)-> zero zarodków 🏥 Eurofertil Ostrava 1️⃣Mini stymulacja - 6 pęcherzyków->2 komórki -> 2 zarodki 🍀🍀-> ❄️ 2️⃣ Mini stymulacja - 3 pecherzyki -> 3 komórki(jedna niedojrzała)-> 🍀🍀->❄️❄️ Transfer w sierpniu 🤞 Postów: 66 156 Dziewczyny, jestem zupełnie nowa na forum Przygotowuję się do pierwszego in vitro - zaczynam od następnego cyklu przygotowania. Planowany zabieg w styczniu. Powiedzcie mi proszę, w którym dniu cyklu partner oddawał nasienie? To ten sam dzień, w którym jest punkcja? Mniej więcej na który dzień to wypada? W piątek byłam u lekarza, już się cieszyłam, że możemy działać od stycznia, ale niestety mój mąż musi wyjechać na mój 14, 15, 16 dc a wcześniej jest weekend chyba sie nie uda:( Starania od 2019 Klinika Angelius, dr. Paliga - Badanie drożności - lewy niedrożny - Laparoskopia i histeroskopia jajowodów - oba jajowody drożne, usunięcie niewielkich ognisk endometriozy Przez cały rok cykle stymulowane oraz bez wspomagania - zero ciąży... start stymulacji do pierwszego IVF 1-sze IVF potwierdzona ciąża i serduszko! Postów: 71 109 ZUZIK91 wrote: Dziewczyny, jestem zupełnie nowa na forum Przygotowuję się do pierwszego in vitro - zaczynam od następnego cyklu przygotowania. Planowany zabieg w styczniu. Powiedzcie mi proszę, w którym dniu cyklu partner oddawał nasienie? To ten sam dzień, w którym jest punkcja? Mniej więcej na który dzień to wypada? W piątek byłam u lekarza, już się cieszyłam, że możemy działać od stycznia, ale niestety mój mąż musi wyjechać na mój 14, 15, 16 dc a wcześniej jest weekend chyba sie nie uda:( Nasienie zazwyczaj oddaje się w dniu punkcji, czasem używane jest mrożone. Punkcja wypada różnie, w trakcie stymulacji jest monitoring cyklu i obserwowanie jak rosną pęcherzyki. Niektóre mają ok 16, 18dc, ja miałam w 20 dc. Raczej nie jesteś w stanie przewidzieć jak będzie przebiegać stymulacja i kiedy wypadnie punkcja. Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 listopada 2021, 20:09 Postów: 1 0 Cześć dziewczyny;). Jestem tutaj nową. Pomalutku staram się przeczytać cały forum:). Chciałam trochę o sobie napisać: Mamy po 33 lata, staramy się o dziecko 5 lat. Na początku mówili, że przyczyną jest mąż ( słabe plemniki). Później miałam 3 biochemiczne ciążę. Zrobiliśmy badanie krwi - HLA( 70% jesteśmy podobni). I lekarz powiedział, że mamy niezgodność partnerów ((((. Po roku leczenia okazałoś, że mam bardzo gęstą krew i antykoagulant toczniowy( zarzywam aspiryne). Później jeszcze ...tarczyca ( eutherox 100). 3 miesiąca temu wylosowałam do szpitalu za granicą i zobaczyli wielkiej torbiel na prawym jajniku. Okazałości że mam endometriozę. Zrobiłam laparaskopje..., i po zabiegu zobaczyli przegrodę w macicy - i lekarza mówili, że to jest przyczyną poronien na 4-5 tygodniu (zrobiłam histroskopije), i tam okazałoś że mam dużo zrostów w macicę. Teraz mam rehabilitację, piję Vizana od endometrioza, ale lekarz zmienił na antykoncepcję(21/7). Teraz wprowadziłam się z mężem do Krakowa i trzeba szukać dobrego specjalistę, żeby dalej nas prowadził. Bardzo proszę polecić, do kogo można pójść. Nie znam nikogo, bo tylko 2 tygodnie jestem w Krakowie. Postów: 142 293 Irenkamala, bardzo dobrym specjalistą w Krakowie jest dr Przybycień, co prawda ja nigdy u niego nie byłam, ale wiem, że ma bardzo dobre opinie i pomógł wielu parom, tzw. "trudnym przypadkom". Ja też się leczę w Krakowie, w Macierzyństwie i jestem zadowolona, chociaż póki co efektu w postaci ciąży nie ma 😋 Starania od IUI ❌ IUI ❌ IVF 1: ❄️❄️ FET bHcg 0, FET bHcg 0 IVF 2: ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️ FET 9 dpt bHcg 35; 12 dpt bHcg FET 5dpt ⏸️ 8dpt beta prog 9dpt beta 11dpt beta prog 13dpt beta 29dpt jest ❤️🥰 Postów: 142 293 Dziewczyny, czytam Was już od dawna, ale po raz pierwszy postanowiłam napisać, licząc na Wasze wsparcie. Jestem w 3 dpt blastocysty i już od wczoraj mam silne bóle typowo miesiączkowe, ale mocniejsze, niż mam zazwyczaj przed okresem. Bardzo się martwię, że to już oznacza niepowodzenie, ale czy 3 dzień to nie za wcześnie na takie sygnały? Czy to w ogóle normalne, żeby już od 2 dpt czuć bóle okresowe? To mój drugi transfer, w poprzednim było dokładnie tak samo no i niestety nie zakończył się ciążą 🙁 Przy obecnym transferze dostałam Atosiban, ale on działa tylko przez kilkanaście godzin, więc bóle tak czy siak się pojawiły. Biorę nospe i magnez ale to nie za bardzo pomaga. Czy któraś z Was też miała takie silne bóle okresowe już od 2/3 dpt, a mimo to była w ciąży? Kurde, jestem podłamana, liczyłam na to że in vitro uda się jak nie za pierwszym razem, to za drugim, ale wygląda na to, że tym razem też dupa blada 🙁 Starania od IUI ❌ IUI ❌ IVF 1: ❄️❄️ FET bHcg 0, FET bHcg 0 IVF 2: ❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️❄️ FET 9 dpt bHcg 35; 12 dpt bHcg FET 5dpt ⏸️ 8dpt beta prog 9dpt beta 11dpt beta prog 13dpt beta 29dpt jest ❤️🥰 Postów: 341 404 Joanna86 wrote: Dziewczyny, czytam Was już od dawna, ale po raz pierwszy postanowiłam napisać, licząc na Wasze wsparcie. Jestem w 3 dpt blastocysty i już od wczoraj mam silne bóle typowo miesiączkowe, ale mocniejsze, niż mam zazwyczaj przed okresem. Bardzo się martwię, że to już oznacza niepowodzenie, ale czy 3 dzień to nie za wcześnie na takie sygnały? Czy to w ogóle normalne, żeby już od 2 dpt czuć bóle okresowe? To mój drugi transfer, w poprzednim było dokładnie tak samo no i niestety nie zakończył się ciążą 🙁 Przy obecnym transferze dostałam Atosiban, ale on działa tylko przez kilkanaście godzin, więc bóle tak czy siak się pojawiły. Biorę nospe i magnez ale to nie za bardzo pomaga. Czy któraś z Was też miała takie silne bóle okresowe już od 2/3 dpt, a mimo to była w ciąży? Kurde, jestem podłamana, liczyłam na to że in vitro uda się jak nie za pierwszym razem, to za drugim, ale wygląda na to, że tym razem też dupa blada 🙁 Ja się przyłączam do pytania. Jestem 7dpt i od trzech dni tez mam bóle raz mocniej raz słabiej. Jeden dzień miałam takie jakby skurcze?.. nie wiem jak to nazwać. Nie mam odwagi isc na test 😔 Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 listopada 2021, 18:24 Starania od 06. 2019 Badanie nasienia ok HSG ok Hormony ok AMH * - 4x IUI 👎👎👎👎 * 05. 2021 start IVF * punkcja mam ❄❄❄ * transfer 5BA 10 dpt beta 160, 15 dpt beta 636 21 dpt beta 3927, prog. 28 dpt i czar prysł 💔 puste jajo płodowe * star do drugiego transferu -> przerwano, wykryto guzki -> histeroskopia -> guzki okazały się pozostałościami po ciazy. * transfer 5BB - 7dpt beta * transfer 4CC 10 dpt beta 267, 19 dpt jest pęcherzyk ciążowy z ciałkiem, 21 dpt poronienie zatrzymane ZMAIAN KILINIKI * start IVF * punkcja mamy ❄❄❄❄ * transfer 1.✊✊✊ Zainteresują Cię również: Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie. Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie! CZYTAJ WIĘCEJ Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny? Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn. CZYTAJ WIĘCEJ Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-10-20 18:41:34 Frytka88 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-20 Posty: 3 Temat: In Vitro.. Czy może się nie udać? dość młodą osóbką( 28lat). Z mężem staramy się o dzieciątko już 3 lata... Mam Pco a poza tym wszystko z nami w porządku... Mimo to ciąży brak... Przeszliśmy kilka inseminacji niestety bezskutecznie... Teraz czas na in vitro... na szczęście zostaliśmy zakwalifikowani do rządowego programu in vitro...Bardzo się cieszymy z tego powodu, ponieważ in vitro to kosztowna sprawa...Moją głowę ciągle jednak zaprząta myśl czy in vitro nam pomoże... Państwo refunduje 3 próby... czy trzy próby wystarczą do uzyskania ciąży w niepłodności idiopatycznej?? Ma ktoś jakies doświadczenia porady?Strasznie denerwuję się tym, że gdy nie uda się za pierwszym czy drugim radem to popadnę w depresję... to jest nasza ostatnia nadzieja.... strach paraliżuje mój umysł... Myślałam o wizycie u psychologa... niestety nie bardzo stać mnie teraz na to, tym bardziej, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć ile to in vitro pomimo dofinansowania nas wyniesie... 2 Odpowiedź przez karla90 2014-10-20 19:55:39 karla90 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-10 Posty: 1,223 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Witam Cię , moja koleżanka jest już po I próbie in vitro niestety nie udało się zostały jeszcze dwie , problem leży również w tym że choruje na endometriozę , niestety czasem in vitro zawodzi .... ale trzeba być optymistą . Powodzenia Emilka :*:*[*] Roksanka Zniknęłaś nam z oczu lecz nigdy z serca " [*]Adaś ;*;* mój mały mężczyzna ;* 3 Odpowiedź przez Prinzessin_de 2014-10-20 20:15:15 Prinzessin_de Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-29 Posty: 2,378 Wiek: 30 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Jednym udaje się za 1 razem inni próbują po 2 czy nawet i 5 razy. Ja jestem po 2 nieudanych transferach. Jedno cialo dwa oblicza. Raz aniolek raz diablica. 4 Odpowiedź przez batszeba 2014-10-20 20:22:41 Ostatnio edytowany przez batszeba (2014-10-20 20:24:49) batszeba Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-05 Posty: 1,421 Wiek: 40 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Frytka88 napisał/a: dość młodą osóbką( 28lat). Z mężem staramy się o dzieciątko już 3 lata... Mam Pco a poza tym wszystko z nami w porządku... Mimo to ciąży brak... Przeszliśmy kilka inseminacji niestety bezskutecznie... Teraz czas na in vitro... na szczęście zostaliśmy zakwalifikowani do rządowego programu in vitro...Bardzo się cieszymy z tego powodu, ponieważ in vitro to kosztowna sprawa...Moją głowę ciągle jednak zaprząta myśl czy in vitro nam pomoże... Państwo refunduje 3 próby... czy trzy próby wystarczą do uzyskania ciąży w niepłodności idiopatycznej?? Ma ktoś jakies doświadczenia porady?Strasznie denerwuję się tym, że gdy nie uda się za pierwszym czy drugim radem to popadnę w depresję... to jest nasza ostatnia nadzieja.... strach paraliżuje mój umysł... Myślałam o wizycie u psychologa... niestety nie bardzo stać mnie teraz na to, tym bardziej, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć ile to in vitro pomimo dofinansowania nas wyniesie...U mojej koleżanki wystąpiła niepłodność idiopatyczna. Nie miała Pco, wszystkie badania ok. Poroniła dwa razy, trzeci raz byłą to tzw. ciąza biochemiczna, która "zniknęła". W jej przypadku już przy pierwszym InVitro zarodek się "przyjął". Początkowo mialy to być blizniaki, potem jeden "obumarł" a koleżanka za tydzień ma termin porodu ciąży pojedyńczej Procedura odbyłą się w ramach programu NFZ, koleżanka ma 35 rozmowach z nią mogę dać Ci jedną radę: nie nastawiaj sie na powodzenie. Im większy dystans, tym dla Ciebie lepiej. X. nadal nie zna płci dziecka bo nie chciałą się przywiązywać do synka lub córki w razie, gdyby nastąpiło poronienie. 5 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-10-20 20:25:50 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Frytko doskonale Cie rozumiem. Mam swoje lata i problemy z zajsciem w ciaze. Padla decyzja o in vitro. Tez zalapalismy sie do programu rzadowego. Sama procedura nie jest taka straszna jak sie wydaje na pierwszy rzut oka. Nie ma sie czego bac. Teraz jestem po drugim transferze. Jak na razie jest ok. I mam dzieje, ze tak pozostanie i beda blizniaki. Za pierwszym razem sie tez udalo ale niestety ciaza przestala sie rozwijac. Musialam poczekac ok 2 miesiace do kolejnego wiec nie boj sie i bierz do dziela. In vitro sie udaje tam, gdzie wszystko inne zawiodlo. Znam wiele takich przypadkow. Nowy początek. 6 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-10-20 20:27:53 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? A ja mimo panicznego strachu, szczegolnie przy drugiej probie zalozylam, ze sie uda. Innej opcji nie moglo byc. Nowy początek. 7 Odpowiedź przez gabisia85 2014-10-20 20:54:33 gabisia85 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-09 Posty: 1,345 Wiek: 30 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Frytko nie ma co się stresować, bo jednak nastawienie też swoje robi. Podejdź do tego tak, że co ma być, to będzie. Nie można od razu skazywać siebie na niepowodzenie. Wiele jest kobiet, którym udało się za pierwszym razem, ale są i takie które kilkukrotnie próbowały bezskutecznie. Psycholog może nie jest ci potrzebny, ale wygadać się komuś - to na pewno a w dodatku to nic nie kosztuje także głowa do góry, jak będziesz po wszystkim to daj znać, czy mamy kciuki za was trzymać Emilka 8 Odpowiedź przez Prinzessin_de 2014-10-20 21:18:06 Prinzessin_de Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-07-29 Posty: 2,378 Wiek: 30 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Invitro nie jest tak straszne wierz mi. Każda podchodzi z nadzieją ze uda się od razu. Im bardziej się wyluzujesz tym samym zwiększysz szanse na Ci od razu 2 kresek na teście... Jedno cialo dwa oblicza. Raz aniolek raz diablica. 9 Odpowiedź przez PaulaFox 2014-10-21 13:10:50 PaulaFox Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-26 Posty: 117 Wiek: 26 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać?Tak na prawdę nikt tutaj nie może udzielić Ci odpowiedzi. Czas pokaże jak będzie w Waszym przypadku. Najlepsze co możesz zrobić to nie stresować się (wiem łatwo się mówi). Refundowane masz 3 podejścia, ale liczba transferów może być większa w zależności od tego ile jajeczek uda się pobrać (to już pewnie wiesz). Nie martw się na zapas. A jeśli myślisz o psychologu to jeżeli by coś było nie tak to kliniki mają swoich psychologów. Możesz dopytać czy w Twojej też koszty niestety pomimo refundacji musiciesię dobrze. Głowa do góry:) 10 Odpowiedź przez Frytka88 2014-10-21 16:37:52 Frytka88 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-20 Posty: 3 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać?Dziękuję:* Jesteście Fox ja nie bardzo rozumiem.. tzry podejścia są a transferów może być więcej? Możesz to rozwinąć? Bo ja trochę ciemna w tych sprawach jestem, a dopiero wybieramy się na rozmowe kwalifikacyjną do programu, ale lekarz mówił, że to tylko jak sie nie nastawiać na powodzenia skoro to jest ostatnia szansa. Jak to zawiedzie to już nic nie moze nam pomóc. 11 Odpowiedź przez PaulaFox 2014-10-21 20:36:05 PaulaFox Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-26 Posty: 117 Wiek: 26 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać?Najpierw czeka Cię stymulacja hormonalna, po której zostaną pobrane kom. jajowe. Stymulacja ma na celu wyprodukowanie jak najwiekszej liczby kom. Następnie zostaną one zapłodnione. Jedna będzie przeznaczona do transferu a reszta zamrożona. Jeśli coś się nie powiedzie to korzystasz z kom zamrożonych. Czyli masz np 5 kom. zapłodnionych które prawidłowo się dzielą więc nimi możesz miec 5 transferów a jest to liczone za jedno wiem czy jasno udało mi się przekazać. Nie łam się, nie traktuj jako ostatnią szansę. Słyszałam o parach którym in vitro nie pomogło a potem sami zachodzili w ciążę. 12 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-10-21 20:51:24 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Frytka niby ostatnia szansa ale bardzo skuteczna. Tez znam przypadek dziewczyny, ktorej in vitro sie nie udalo ale naturalnie zaszla w ciaze calkiem przypadkiem . Nowy początek. 13 Odpowiedź przez Frytka88 2014-10-22 08:48:49 Frytka88 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-10-20 Posty: 3 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać?PaulaFOx naprawdę tak jest? bo ja pierwsze słyszę o że wiele jeszcze musimy się nauczyć o tej metodzie. Wszystko przed a ty miałaś in vitro z refundacją? I rzeczywiście jest tak jak pisze PaulaFOx?? Wspaniale, że wam się udało... 14 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-10-22 14:21:30 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Tak, mialam z refundacja i wydaje mi sie, ze jest tak jak pisze Paula. Ja mialam jedna stymulacje i z tego 5 zarodkow. Za pierwszym 2 i za drugim tez 2 Juz mrozone. Tak wiec wszystko z jednego cyklu. Udalo sie zajsc w ciaze za pierwszym i drugim razem, niestety pierwsza ciaza przestala sie rozwijac. Teraz druga jest ok. Choc wczoraj na zwyklym usg mnie dobili bo u jednego blizniaka stwierdzili poszerzenie przeziernosci karkowej . Nic nie zmierzyli i jaka moze byc wartosc nie wiem bo dziecko jest jeszcze za male ale co stresu uzyje to szkoda gadac. Badania prenatalne dopiero za 1, 5 tygodnia. Nowy początek. 15 Odpowiedź przez PaulaFox 2014-10-22 15:56:40 PaulaFox Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-09-26 Posty: 117 Wiek: 26 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać?Ania bądż dobrej myśli u znajomej też stwierdzili a dzieciątko okazało się zdrowe. O ile się nie mylę to te badania nie dają 100% pewności. 16 Odpowiedź przez AniaFrania 2014-10-22 17:35:22 AniaFrania Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-01-23 Posty: 1,588 Odp: In Vitro.. Czy może się nie udać? Paula ja ieszcze nie mialam badan prenatalnych tylko ginowi podczas zwyklego usg wyszlo poszerzenie. Tak to bym spokojnie czekala na prenatalne a tak mam 1, 5 tygodnia zamartwiania sie. Wiem, ze moze byc dobrze a i okazac sie, ze cos jest nie tak. Boje sie. Nowy początek. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Rysiek Ziel napisał(a): > Agatha napisał(a): > > > Dick, ciągle powtarzasz, że system jest zły, > Jeżeli piszesz do mnie to napewno wiesz jak mam na imię i > nazwisko. > Nie chowam się za zadnymi nickami. Masz w dowodzie wpisane "Rysiek Ziel"? > Ja nie żebrze a jedynie zmuszony jestem do odprowadzania > składek na zapenienie mojej kondycji zdrowotnej co w > socjalistycznym systemie nie jest wykonywane i jeszcze w > dodatku chce się te pieniadze przekazać na inny cel niż > płaciłem. To są żebry. Żałosny skowyt, żeby nie dać innym, bo Tobie się należy. > Żadnym kobietom nie zabiorą. Pochwą tak. Co do omijania to > zostaw to kodeksowi drogowemu. Socjalistyczna wyobrażnia > zaczyna Ci pracować? Masz na myśli "pochwom"? To może niech zabiorą prostatom? > Tak, to idiotyzm nazywać bezpłodność chorobą. Niepłodność jest chorobą, jak Ci się nie podoba, to idź dziamolić do WHO. > Żadne specjalne tylko dodatkowo jestem obciążany, gdzie > powinienem korzystać z tego, co wcześniej zapłaciłem. > Czy 35 lat płacenia składek jest żalem? > I właśnie wiem ile wynosi składka oraz efekty tej składki dla > składkodawcy i mówię nie dla dalszej takiej rozrzutnosci. > Mówię nie nie tylko ja ale socjaliści nie bardzo chcą tego. > Część społeczeństwa pracującego u pracodawcy nawet nie wie ile > oddaje z zarobionych pieniedzy na ubezpieczenie społeczne ale > za to wie kto i ile choruje. Mylisz składkę rentową i zdrowotną, analfabeto. > Gdybyś wiedział, że pieniądz też jest wolny (oczywiscie nie w > kraju) to od tak płaconych składek a przechodząc na emeryturę > miałbym zwroty jak mają amerykanie. > No cóż, znasz tylko polski socjalistyczny system ubezpieczeń i > nie masz żadnego porównania z innymi a w ogóle z gospodarką > rynkowa. > Wszystko jest gospodarką i zdrowie też na którym można zarobić > ubezpieczajac się. > Być może nie rozumiesz, ale napisz, ze nie rozumiesz a bzdur > nie wymyślaj. Widać, że nigdy nie byłeś w USA i nie masz pojęcia, ile tam płaci się na ubezpieczenie zdrowotne. > No właśnie i co to za problem zapłacić z własnej kieszeni? Dlatego, że osoba ubezpieczona nie ma płacić z własnej kieszeni, tylko korzystać z usług służby zdrowia jak każdy inny obywatel. > Socjalizm jednak bierze górę. Płacę ubezpieczenie i rządam > darmo, prawda? > A gdzie jest powiedziane, że za naszą składkę ubezpieczyciel > jest zobowiazany zapładniać różne pochwy? Pochwy się nie zapładnia, dementywny staruszku. A gdzie jest powiedziane, że za leczenie nie płaci ubezpieczyciel? > Nigdzie, tylko docjalistyczne partie przejmujace rzad stworzą w > czasie trwania umowy społecznej ubezpieczeniowej nowy zakres > ubezpieczenia bez woli społeczęństwa. Na szczęście poglady głoszone przez takie zgorzkniałe, rozczeniowe, dementywne mohery to jeszcze nie "wola społeczęństwa". > Może zarządam w ramach ubezpieczenia podtrzymania mnie przy > życiu do 120 lat. > Należy mi się prawda? > Tobie też, prawda? A nawet nie musisz żądać. Eutanazji się u nas nie stosuje i szpitale pełne są staruszków, którym lekarze usiłują przedłużyć życie. > > Uważasz, że masz prawo, żeby korzystać z "moich" pieniędzy, > I tu Cię mam. > Z Twoich nie mam prawa korzystać ale Ty z moich tak? I widzisz, tak to jest, jak dementywny staruszek nie doczyta posta do końca. Przecież dalej piszę, że odmawiasz świadczeń młodym ludziom, a wymagasz ich dla staruszków. > Jeszcze raz tłumaczę, że pomimo jednego ubezpieczenia mam jako > rencista czy emeryt zapłacić dodatkowo 750 zł o jutra. > Pracując usługowo u kogoś i zarabiając 3000 zł m/cznie Twój > pracodawca odprowadza za Ciebie właśnie 750 zł m/cznie. > Ja nie mam możliwosci zapłacenia tej dodatkowej składki od > zarobku a mam narzuconą stałą kwotę bez różnicy ile zarobię. > Twoja emerytura zostanie naliczona w 60% a moja w 40% pomino, > ze płacimi takie same składki. > Ja mam 500 zł emerytury a Ty bedziesz miała 750 zł. > Taka jest równość powiedzy ludzmi tworzącymi gospodarkę w > docjalistami, którym należy się. A teraz już wymyśliłeś, że z powodu in vitro masz tak płacić? Z powodu tego in vitro, które nie jest i nigdy nie było refundowane??? Czy to takie żale staruszka na tematy ogólne? > > bo > > Ty kiedyś cośtam płaciłeś (pamietaj o zmianie systemu, nawet > > gdybyś kiedyś gromadził te pieniadze w sposób "rynkowy", to i > > tak teraz mógłbyś sobie za nie najwyżej małe opakowanie > > Aspiryny kupić. > Jak wcześniej napisałem to amerykanie za zwroty nadpłaconych > skład cały świat zwiedzaja. > Całkowity brak informacji o gospodarce rynkowej. W Hameryce to raj mają. Zwłaszcza renciści, którzy mieli czwórkę dzieci... Kto Ci takich głupot do głowy nakładł? > > A z czyich pieniędzy będziemy korzystać za > > kilkanaście lat, skoro dzisiaj 20% par potrzebuje leczenia? > Z naszych. Tych co ulokujemy rozsądnie a nie w przepastliwyym > ubezpieczycielu o nazwie ZUS. > Ten system i tak rozpiepszy się sam z siebie. A rozpieprzy. Ale dlaczego w ramach istniejącego systemu żądasz, żeby nie leczono niektórych chorób? Bo Ciebie nie dotyczą? Jakaś nowa odmiana prawa Kalego? > Jak zaczynałem pracę to płaciłem 13,5% od zarobku dla ZUS. Jak > przechodziłem na rente to 45% płaciłem. W takim tempie żUS zje > cały nasz zarobek za kilka lat i będziemy tylko na ZUS pracować > oraz inne podatki. > Tak wygląda socjalistyczna gospodarka. > Wyciagaj wnioski ale nie atakuj tego co to widzi. > Ty mozesz tego nie widzieć a ja widzę. Widzę, ale to zupełnie inny temat. Łyknij sobie nootropil i staraj się nie wygłaszać tyrad na temat wszelkich swoich bolączek. > > Twoje dzieci były finansowane przez lata, > O tak, ale przez mnie. > > przez ten Twój > > znienawidzony PRL. > Jak nie zrozumiesz podstawy, że to społeczeństwo wypracowuje > wszystko to nigdy też i PRL-u nie zrozumiesz. Dokładnie, SPOŁECZEŃSTWO. Wszyscy robili zrzutkę na Twoje dzieci, a teraz odmawiasz spłacenia tego długu następnym pokoleniom. Socjalizm najbardziej zaczął Cię uwierać, jak już przestałeś być jego beneficjentem. > On jest do dnia dzisiejszego nawet jak go nazwie numerem 5. Nie jestem zwolenniczką tego numerowania, więc wyliczaj sobie najwyżej w kręgu innych moherków. > Kompletnym dnem gospodarczym jesteś. > Zaczynasz ubliżać bo nie masz argumentów. > Zresztą skąd argumenty jak nie wie się jak polskie państwo > funkcjonuje. A pewno, przy Twoich urojeniach i wiadomosciach gospodarczych z Radyja, to każdy jest laik :D Ja Ci nie ubliżam. Jedynie komentuję to, co sobą prezentujesz. > > "Mieszkanie na własność" - śmiech na sali... Przecież dumny > > jesteś ze szczytowego osiągnięcia PRL. > Tak, w tym czasie robotnik czrkał 35 lat na mieszkanie z > przydziału. > Mogłem też czekać gdybym był socjalistą bo należy się, prawda? > Ja poszedłem inną drogą za co byłem prześladowany. > Prywatna incjatywa i mieszkanie kupiłem bez kolejki 35 letniej. > Takie były możliwości. Były też i tacy ludzie jak Ty, którym to > nie podobało się i szukali dziury w całem wymyślając różne > pierdoły z których musiałem się tłumaczyć przed niby > sprawiedliwością. To "kupiłeś", czy "wykupiłeś na własność"? Plączesz się w kłamstewkach, czy socjalistyczna nomenklatura tak Cię przeżarła? > Byłem zdrowy, pracowity. Miałem rece do roboty a głowę do > myślenia. Dla socjalistów niewygodny przypadek a wrecz > znienawidzony. Może postaraj się o status pokrzywdzonego? > > Pół Polski sfinansowało > > Twoje mieszkanie w wielkiej płycie. > W życiu bym w wielkiej płycie nie kupił mieszkania. > Wiesz jak nazywali te murowane domki szeregowe? > Domkami milionerów. To domek, czy mieszkanie? Przedtem pisałeś co innego. > Nie jednemu grdyka schła z tego powodu. > Tobie też i teraz następną bzdurę wymyślisz a nawet jesteś jej > pewna, że to było tak a nie inaczej, prawda? No tak, w PRL było Ci dobrze, bo Ci zadroszczono, a teraz chcesz pilnować, żeby nikomu nie było lepiej niż Tobie? > Choć, ja Ci zwrócę za dobrą pracę. "Chodź"? Z czego, z tych groszy, które ścibolisz? Zwróć komu innemu, nie miałam książeczki mieszkaniowej, jestem już z innego pokolenia. > A wiesz co to jest spółdzielnia i jak to działa? > Nie Ty pierwsza mi zazdrościsz i nie ostatnia. Spółdzielnia mieszkaniowa w PRL? A jak miała działać? Tak, jak teraz ZUS. > Jakoś pracy mi nikt nie chce zazdroscić jak siędzę czasami > całymi nocami. > Zazdrość mi też tego. Starego domku szeregowego mam Ci zazdrościć? W ciężką pracę nie wierzę, pewnie tak dziamolisz, jak na forum. > > Więc nie twierdź, że Twoich dzieci nikt nie finansował. > Nikt, ja płaciłem i wtedy i teraz podatki oraz ubezpieczenia. > Tylko naprawdę idiota moze pomyśleć, że państwo utrzymuje swoje > społeczeństwo. > Państwo to my. To my składamy się na utrzymanie tego > wszystkiego i jeszcze przy okazji nad odzukują No widzisz, na tym polega Twoja wiedza o "gospodarce rynkowej". Nawet nie wiesz, ile kosztuje ubezpieczenie zdrowotne i edukacja w kapitalistycznym kraju. > Wiem, że wiesz iż kiedy i kto myślał oraz w jakich kategoriach. Moje pokolenie urodziło się w tamtych czasach, więc wiem, że ówczesne problemy zdecydowanie różniły sie od dzisiejszych. > Jestem wyrobnicą a jak to dalej istnieje to nie wiem, prawda? Pudło. Nigdy nie byłam i myślę, że nie będę. > Zresztą, a kto może myśleć inaczej niż ja, prawda? > Niestety, ale kiedyś jak i teraz ludzie myślą inaczej a ta > dyskusja jest tego przykładem Myślenie? Swoje urojenia tak nazywasz? > > Znów też wychodzi Twoje skrzywione myślenie - in vitro to > > fanaberia, wygodnictwo. Zwyczajnie nie wiesz, jak wygląda > > leczenie niepłodności, ile trzeba przy tym wycierpieć. > A cierp ciało jak ci się chciało tak dawniej mawiali ludzie. Zwyrodnienie płata czołowego? > I co, mam żałować? A moze ja mam cierpeć? Żałujesz i cierpisz. Cała Twoja działalność na forum to tego obraz. > Jedna z moich sąsiadek pokłóciła się ze mną, że przychodzą do > mnie też inne. > Odpowiedz prosta, załujesz czyjejś dupy to nadstaw swoją gębę. Znów urojenia. > > Nie widzisz dalej, niż koniec własnego nosa - państwo ma > > finansować wyłącznie leczenie starych dziadków (nawet nie > > babć), > Nie wmawiaj tego, co nie powiedziałem > > z kasy obecnych młodych ludzi. > Nie z moich. > Mam w d.... wszystkich, którzy zmarnowali moje pieniądze i z > następnych okraść się nie dam. > > A jeśli młodzi czegoś > > potrzebują - wara! > Nic im nie bronię. > Jak wcześniej napisałem a byłem też młody i założyłem rodzine > to nie czekałem aż mi ktoś da mieszkanie a kupiłem je. "Wykupiłeś". > Po to jest praca, po to są pieniadze aby zaspokoić moje i mojej > rodziny oczekiwania. Jak jesteś wolnym i zamożnym człowiekiem, to się wyprowadź do raju podatkowego, za nic już grosza nie zapłacisz. Ale Ty się musisz trzymać swojej socjalistyczje renty, prawda? > Ja ta robiłe i teraz młodzi też tak robią. > Oczywiscie nie socjaliści bo im należy się i w oczekiwaniu > bawią się zazdrością, że inni już mają. I nawet muszą chodzić prywatnie do lekarzy, choć opłacają ubezpieczenie. Czyli "wolność" dla młodych osób, a dla Ciebie pełen socjal? > > > > Przestań odgrywać tę komedię z Twoim wymyślonym haremem > > sąsiadek :D Nawet na forum widać, że żadna kobieta by Cię nie > > polubiła. > Wcale nie musisz w to wierzyć jak i nie musisz zazdrościć. A nie wierzę, więc trudno żebym zazdrościła. 13 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 4468 Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 IP: Poziom: Pełnoletnia 3 listopada 2014 18:28 | ID: 1159701 Czasami bardzo zajęte zabawą lub ulubioną bajeczką, można je wołać kilka razy zanim się odezwie. czasami nawet się zezłości że przerywamy mu zabawę! Chyba że mamy w planach coś fajnego.. Za którym razem dziecko usłyszy nasze wołanie? 3 listopada 2014 18:33 | ID: 1159703 może wcale nie zareagować , a co.... 2 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 3 listopada 2014 18:39 | ID: 1159707 baszka (2014-11-03 18:33:01)może wcale nie zareagować , a co.... Może i tak być 3 listopada 2014 18:54 | ID: 1159710 Oj tak, Szymuś często bywa przygłuchawy 4 Mameks60 Zarejestrowany: 07-09-2013 14:26. Posty: 4899 3 listopada 2014 19:01 | ID: 1159711 Co się dziwić dzieciom, mój mąż też czasami udaje że nie słyszy. 3 listopada 2014 19:15 | ID: 1159714 Mameks60 (2014-11-03 19:01:03)Co się dziwić dzieciom, mój mąż też czasami udaje że nie słyszy. Fakt, mój Mąż też miewa dość często tego typu słuchowe problemy. 3 listopada 2014 19:44 | ID: 1159716 Choć, mama da czekoladkę- dużo razy nie trzeba powtarzać 7 Sonia Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 06-01-2010 16:15. Posty: 112846 3 listopada 2014 19:48 | ID: 1159719 Jak młody zapatrzy się na bajkę, którą lubi, to może spaść bomba, a Jego nie ruszy:) Jak wołam "chłopaki macie .." słyszą od razu... A jak mówię zróbcie to, czy tamto, czasem chyba wiatr nie z tej strony wieje, bo chłopaki nie słyszą:) 8 Mameks60 Zarejestrowany: 07-09-2013 14:26. Posty: 4899 3 listopada 2014 20:05 | ID: 1159724 baszka (2014-11-03 18:33:01)może wcale nie zareagować , a co.... ...oj to prawda , a często to się przytrafiało gimnazjonalistkom 9 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 3 listopada 2014 21:48 | ID: 1159739 aguska798 (2014-11-03 19:44:19)Choć, mama da czekoladkę- dużo razy nie trzeba powtarzać to chyba prawda 10 gocha2323 Poziom: Maluch Zarejestrowany: 23-04-2013 20:58. Posty: 12534 3 listopada 2014 22:48 | ID: 1159754 Mameks60 (2014-11-03 19:01:03)Co się dziwić dzieciom, mój mąż też czasami udaje że nie słyszy. mój to samo, moge wołac go sto razy to i tak powie, że nie słyszął a co tu sie dziwic dziecku, ze nie słyszy hehe 11 oliwka Poziom: Dzierlatka Zarejestrowany: 19-04-2008 00:57. Posty: 161880 3 listopada 2014 22:59 | ID: 1159764 Skąd ja to znam... u nas jest tak z Oliwką... jak już ogląda bajkę czy bawi sie to w domu jej nie ma... 12 ila Zarejestrowany: 24-09-2013 11:39. Posty: 1978 4 listopada 2014 14:50 | ID: 1160044 Stokrotka (2014-11-03 21:48:24) aguska798 (2014-11-03 19:44:19)Choć, mama da czekoladkę- dużo razy nie trzeba powtarzać to chyba prawda i ja się z tym zgodzę :) 13 Stokrotka Poziom: Pełnoletnia Zarejestrowany: 28-04-2009 15:58. Posty: 66128 4 listopada 2014 17:39 | ID: 1160108 gocha2323 (2014-11-03 22:48:57) Mameks60 (2014-11-03 19:01:03)Co się dziwić dzieciom, mój mąż też czasami udaje że nie słyszy. mój to samo, moge wołac go sto razy to i tak powie, że nie słyszął a co tu sie dziwic dziecku, ze nie słyszy hehe i na czekoladę takiego nie skusisz Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 5527 4506 Przechodzimy z wątku ,, in vitro start styczen 2018'' Zapraszam wszystkie dziewczyny , zarówno te nowe jak i weteranki takie jak ja Bruised, Alstro38, akilegna♥, MAALINKAA, Bajka_88 lubią tę wiadomość Diagnoza:Azoospermia 3x ICSI (2018/19). 6 zarodków 3x crio , 1 świeży transfer 😞 😁(12*) -12/19 naturalny cud- cb -Aniołki (8*)2015 (12*)2018 -Amh 2,74 -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg histeroskopia -Zespół Ashermana -Usunięty polip histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁 Zero zrostow, jajowody drożne Torbiel 😬 rozwód i początek nowego życia... Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie Postów: 2791 2231 Zwarta i gotowa do dalszej walki:) Bruised, Paulcia28, MonikA_89!, tolerancyjna lubią tę wiadomość Bajka_88 Starania o juniora od 2014 r. początek przygody z in vitro transfer ciąża biochemiczna transfer Transfer dwóch trzydniowych kropków. 8dpt bhcg 75; 10dpt bhcg 236; 12 dpt bhcg 509,; 19dpt bhcg 7253, pęcherzyki w macicy; 26 dpt bhcg >10000; mamy dwa seruszka . ; 28 dpt serduszka pięknie biją 😊 - maluszki są z nami Cudzie trwaj... Postów: 1510 601 Jestem i ja. Drugi tydzień stycznia - transfer. Trzymajcie proszę kciuki :* Bruised, Paulcia28, MonikA_89!, Alstro38, Kate_______, Bajka_88, sucharek85, tolerancyjna, Kosanka lubią tę wiadomość Postów: 1711 1847 Onia wrote: Jestem i ja. Drugi tydzień stycznia - transfer. Trzymajcie proszę kciuki :* Trzymamy! :* Onia lubi tę wiadomość Starania od marca 2016 PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery PICSI nr 3 - ❄❄❄ - 5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt Postów: 1711 1847 Właśnie mi mąż drinka robi, a ja mam nadzieję, że w kolejnego Sylwestra już nie będę mogła pić Paulcia28 lubi tę wiadomość Starania od marca 2016 PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery PICSI nr 3 - ❄❄❄ - 5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt Postów: 5527 4506 Onia trzymamy już od teraz kciukasy ❤ Bruised zdrówko my akurat jedzenie robimy, nie świętujemy ,po prostu jesteśmy razem, powiem Wam dziewczyny że in vitro mnie zmieniło ... Czuję się dojrzalsza i doceniam każdą chwilę i dzień, wiem jaka silna jestem,a przez doświadczenia z ivf jestem jeszcze silniejsza ale również twardo stapam po ziemi, chciałam Wam podziękować za ten wspólny rok, za Wasze nieocenione wsparcie i rady,a także za kopniaki nigdy nie myślałam że poznam tak świetne i dzielne kobiety i to w internecie, DZIĘKUJĘ każdej z osobna za wspólny czas,mam nadzieję że ten nowy 2019 rok będzie lagodniejszy dla każdej z nas i że dalsza walka nie będzie długo trwać i obejdzie się bez przeszkód i komplikacji. Już teraz życzę każdej z Was spełnienia największego marzenia czyli ciąży z happy endem, niech moc będzie z nami ❤ i pamiętajcie ,,KTO NIE WALCZY TEN NIE NIANCZY!!!'' MonikA_89!, Alstro38, [email protected], asienka30, Gaja88, Bajka_88, Kovic, andzia83, Waleczna, morganaa, aga_ni, tolerancyjna, Ana ana, MAALINKAA, KatWomanDo, As83, Koziaprinca lubią tę wiadomość Diagnoza:Azoospermia 3x ICSI (2018/19). 6 zarodków 3x crio , 1 świeży transfer 😞 😁(12*) -12/19 naturalny cud- cb -Aniołki (8*)2015 (12*)2018 -Amh 2,74 -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg histeroskopia -Zespół Ashermana -Usunięty polip histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁 Zero zrostow, jajowody drożne Torbiel 😬 rozwód i początek nowego życia... Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie Postów: 1510 601 Paulcia28 wrote: Onia trzymamy już od teraz kciukasy ❤ Bruised zdrówko my akurat jedzenie robimy, nie świętujemy ,po prostu jesteśmy razem, powiem Wam dziewczyny że in vitro mnie zmieniło ... Czuję się dojrzalsza i doceniam każdą chwilę i dzień, wiem jaka silna jestem,a przez doświadczenia z ivf jestem jeszcze silniejsza ale również twardo stapam po ziemi, chciałam Wam podziękować za ten wspólny rok, za Wasze nieocenione wsparcie i rady,a także za kopniaki nigdy nie myślałam że poznam tak świetne i dzielne kobiety i to w internecie, DZIĘKUJĘ każdej z osobna za wspólny czas,mam nadzieję że ten nowy 2019 rok będzie lagodniejszy dla każdej z nas i że dalsza walka nie będzie długo trwać i obejdzie się bez przeszkód i komplikacji. Już teraz życzę każdej z Was spełnienia największego marzenia czyli ciąży z happy endem, niech moc będzie z nami ❤ i pamiętajcie ,,KTO NIE WALCZY TEN NIE NIANCZY!!!'' Postów: 5527 4506 Podsumowanie tego roku : 2 stymulacje, krótki i długi protokół, oba zakończone komplikacjami, 28 dojrzałych komórek i 5 zarodków, 3 transfery ,jeden zakończony ciąża ,która trwała 12 tyg.. Mam nadzieję że nowy rok będzie laskawszy.. Diagnoza:Azoospermia 3x ICSI (2018/19). 6 zarodków 3x crio , 1 świeży transfer 😞 😁(12*) -12/19 naturalny cud- cb -Aniołki (8*)2015 (12*)2018 -Amh 2,74 -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg histeroskopia -Zespół Ashermana -Usunięty polip histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁 Zero zrostow, jajowody drożne Torbiel 😬 rozwód i początek nowego życia... Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie Postów: 7921 11234 Melduję się na pokładzie! Trzymam kciuki, żeby nadchodzący Nowy Rok zabrał nas wszystkie w magiczną podróż na fioletową stronę mocy :* Paulcia28, Ajaj88, tolerancyjna lubią tę wiadomość _____________________ Kwiecień '21 jestem mamą!!! ♥️ Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka! Marzec '20 - AZ blastusia 😭 Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja 😭 Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki... Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭 Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭 Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭 Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭 Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭 Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- gru18- lis19- , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Styczeń- trzeci protokół. Paulcia28, MonikA_89! lubią tę wiadomość Postów: 217 160 Paulcia28 wrote: Onia trzymamy już od teraz kciukasy ❤ Bruised zdrówko my akurat jedzenie robimy, nie świętujemy ,po prostu jesteśmy razem, powiem Wam dziewczyny że in vitro mnie zmieniło ... Czuję się dojrzalsza i doceniam każdą chwilę i dzień, wiem jaka silna jestem,a przez doświadczenia z ivf jestem jeszcze silniejsza ale również twardo stapam po ziemi, chciałam Wam podziękować za ten wspólny rok, za Wasze nieocenione wsparcie i rady,a także za kopniaki nigdy nie myślałam że poznam tak świetne i dzielne kobiety i to w internecie, DZIĘKUJĘ każdej z osobna za wspólny czas,mam nadzieję że ten nowy 2019 rok będzie lagodniejszy dla każdej z nas i że dalsza walka nie będzie długo trwać i obejdzie się bez przeszkód i komplikacji. Już teraz życzę każdej z Was spełnienia największego marzenia czyli ciąży z happy endem, niech moc będzie z nami ❤ i pamiętajcie ,,KTO NIE WALCZY TEN NIE NIANCZY!!!'' AMEN ❤️❤️❤️ Paulcia28 lubi tę wiadomość Postów: 5527 4506 fujitsu wrote: Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Styczeń- trzeci protokół. Wzajemnie Stycznen- luty stymulacja nr 3 fujitsu lubi tę wiadomość Diagnoza:Azoospermia 3x ICSI (2018/19). 6 zarodków 3x crio , 1 świeży transfer 😞 😁(12*) -12/19 naturalny cud- cb -Aniołki (8*)2015 (12*)2018 -Amh 2,74 -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg histeroskopia -Zespół Ashermana -Usunięty polip histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁 Zero zrostow, jajowody drożne Torbiel 😬 rozwód i początek nowego życia... Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie Postów: 2234 2280 Wskakuję już w 2019. W trakcie 3 stymulacji. Wcześniej 2 procedury, 13 dobrych komórek, 7 zarodków, 5 transferów, zero ciąż, ale chociaż zero strat jak w 2017 po lekkim załamaniu wczoraj walczę dalej. Jutro 28 dzień zastrzyków na długim protokole... Paulcia28 lubi tę wiadomość 38 lat | 5,5 r starań, 1 strata (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*) Postów: 592 568 Melduję się i ja :* W styczniu podejście do transferu nr2. Paulcia28, Alstro38, tolerancyjna lubią tę wiadomość 7 Aniołkow[*], synek❤ Mutacja vleiden, Hashimoto, insulinoopornosc, wycięty jajowod- 2x cp I ICSI 6 ❄ transfer blastki, cb transfer❄❄ 3dniowych kropkow, cudzie trwaj❤ Postów: 1059 972 Trzymam kciuki, dziewczyny! Mnie się udało, wam też się uda ❤❤ Szczęśliwego Nowego Roku! Paulcia28, Kate_______, MonikA_89!, Alstro38, Gaja88, tolerancyjna lubią tę wiadomość Rocznik 83, starania od początku 2016 r., AMH 6,07 - crio ,8 dpt 128,8;12 dpt 918,8 zostały 3 mrozaczki Postów: 5527 4506 japonka wrote: Wskakuję już w 2019. W trakcie 3 stymulacji. Wcześniej 2 procedury, 13 dobrych komórek, 7 zarodków, 5 transferów, zero ciąż, ale chociaż zero strat jak w 2017 po lekkim załamaniu wczoraj walczę dalej. Jutro 28 dzień zastrzyków na długim protokole... Trzymam kciuki, ale aż tyle trwa stymulacja u Ciebie??? Dla mnie 12 dni to było już przesada,współczuję ale trzymam kciuki za super efekty Diagnoza:Azoospermia 3x ICSI (2018/19). 6 zarodków 3x crio , 1 świeży transfer 😞 😁(12*) -12/19 naturalny cud- cb -Aniołki (8*)2015 (12*)2018 -Amh 2,74 -Tsh 1,30 L-Thyroxin 25 mg histeroskopia -Zespół Ashermana -Usunięty polip histero , drożność i laparoskopia 😁😁😁 Zero zrostow, jajowody drożne Torbiel 😬 rozwód i początek nowego życia... Może kiedyś uda mi się spełnić marzenie o macierzyństwie ale póki co czas zacząć żyć dla siebie Mimo x iz to życzę Wam aby bylo świetnie. Ja mialam sylwka zajebistego jak widac dopiero pozdro Onia, Paulcia28, Maja25 lubią tę wiadomość Postów: 7921 11234 Berbeć, widzę że zabawa naprawdę udana skoro dopiero się kładziesz Ja stwierdziłam, że strajkuję i nie świętuję, bo nie mam czego. Cieszę się, że 2018 rok wreszcie się skończył, bo przyniósł zbyt wiele cierpienia i utraconych nadziei. Wczoraj z mężem zrobiliśmy sobie wieczór filmowy. Piliśmy czerwone winko zagryzając deską serów i wędlin, a po północy poszłam spać (jak tylko przestali walić petardami) Paulcia28 lubi tę wiadomość _____________________ Kwiecień '21 jestem mamą!!! ♥️ Wrzesień '20 transfer dwóch maluchów 10dpt 422,85 😍 13dpt 1570 ♥️ 19dpt dwa pęcherzyki w macicy😍 25dpt mamy serduszka! Marzec '20 - AZ blastusia 😭 Luty '20 - IVF z KD nowa dawczyni = nowa nadzieja 😭 Styczeń '20 - IVF z KD! Nie rozmroziły się komórki... Grudzień '19 - IMSI - brak zarodków 😭 Październik '19 - IMSI - brak zarodków 😭 Maj '19 - criotransfer ❄️, cb 😭 Kwiecień '19 - IMSI, transfer bliźniaków nieudany 😭 Wrzesień '18 - nadzieja w naprotechnologii Maj '18 - IVF -Poronienie zatrzymane Synek 13tc [*] 😭 Sierpień '17- rozpoczęcie leczenia w Invimed Przeciwciała p/otoczce komórki jajowej, aTPO i aTG, 120mln plemników, 50% ruch postępowy, morfologia 1%, SCD 21%, MTHFR hetero, PAI homo, AMH : mar18- gru18- lis19- , kir AA, NK 18%, CD4/CD8 1,62 Postów: 1510 601 Paulcia28 wrote: Trzymam kciuki, ale aż tyle trwa stymulacja u Ciebie??? Dla mnie 12 dni to było już przesada,współczuję ale trzymam kciuki za super efekty Długi protokuł u mnie też był taki długi. Trwał w nieskończoność Postów: 1510 601 Melduję się i ja :* W styczniu podejście do transferu nr2. A kiedy transfer? Bo ja też w styczniu za jakiś tydzień, myślę Zainteresują Cię również: Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność? Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy! CZYTAJ WIĘCEJ Kwas foliowy podczas starania o dziecko, kwas foliowy w ciąży - dlaczego tak ważny? Kwas foliowy to witamina z grupy B, o której żadna starająca się o ciążę kobieta, nie powinna zapominać! Kwas foliowy ma ogromny wpływ na rozwój płodu, prawidłowy przebieg ciąży, ale i również płodność kobiety! Dodatkowo przeczytaj dlaczego suplementacja kwasu foliowego zalecana jest czasem również dla mężczyzn. CZYTAJ WIĘCEJ Klinika niepłodności - 50 pytań, na które warto znać odpowiedź przy pierwszej wizycie. Chciałabyś mieć pewność, że dobrze przygotowałaś się do swojej pierwszej wizyty u lekarza, dotyczącej problemów z zajściem w ciążę? Skorzystaj z naszego formularza płodności – są to pytania, które dobry specjalista prawdopodobnie zada Ci podczas pierwszej wizyty , która pomoże zdiagnozować niepłodność. W ten sposób o niczym nie zapomnisz i będziesz mieć pod ręką wszystkie szczegóły dotyczące Twojego zdrowia, płodności lub historii chorób w Twojej rodzinie! CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY

in vitro forum za którym razem